Oficjalnie komisja Laska twierdzi , jakoby nieczytelne fragmenty nagrania rozmów z kokpitu wynikały z tzw. " dropoutów" = złego przylegania głowicy do taśmy.
Tylko ,że...
- te dropouty są zbyt częste
- jakość nagrania gdy fraza jest czytelna jest zupełnie inna niż w następnej chwili - gdy jest tzw."dropout"
https://uploadfile.pl/pokaz/1760000---c2dz.html
(Przykład z blogu Kameleona)
Cóż to za sprzęt ,który co chwilę miał dropout? Klasy zdezelowany 50 letni ZK-120 ?

Nawet on by lepiej odtworzył nagranie.
Wskazuje to na manipulowanie nagraniem- ruskie zaszumiły to co nie pasowało im do oficjalnej narracji.
Wyeksponowały to, za pomocą czego sugerują rzekomy przebieg wydarzeń; np. to że w kabinie był generał Błasik-przypisują mu frazę :"Mechanizacja skrzydła ..."

Jest łatwy sposób by udowodnić ruskim manipulowanie przy tym nagraniu:
-wystarczy porównać dokonać analizy dźwięków, częstotliwości fragmentu nagrania czytelnego i nieczytelnego-
porównać też widmo częstotliwości rzeczywistego"dropoutu".
.....................
https://zetlab.com/en/shop/measuring-equipment/zetlab-fft-spectrum-analyzers/




Komentarze
Pokaż komentarze (1)