12 obserwujących
462 notki
441k odsłon
42 odsłony

Ignorant smoleński nudna-teoria przechodzi sam siebie w głupocie notek.

Wykop Skomentuj

Ostatnio  walnął taką bzdurę:

Rejestrator ( K3-63) nie był w żadnym dobrze chronionym miejscu, bo właśnie w tym miejscu doszło do przełamania centropłata i widzimy jak te elementy zostały zmasakrowane.

Nudna-teoria wali bzdury z pustej główki - stwarza wrażenie zadowolonego z siebie idioty; zmyśla, fantazjuje
no chyba , że to pożyteczny  idiota i manipuluje  z powodów  ideologicznych.

Chodzi  o to miejsce  zamontowania  rejestratora:

image

- pod podłogą kabiny pasażerskiej


W momencie  rzekomego zderzenia z ziemia w pozycji odwróconej   ta  komora na  rejestrator  znajdowała by się na samej górze bardzo dobrze chroniona przed  zniszczeniem'

 najpierw  musiał by si e zgnieść grzbiet  , potem  burty Tu-154  , dalej  fotele i konstrukcja ich mocowania w podłodze, dalej podłoga- wszystko  to pochłania  energie zderzenia  a elementy  znajdujące się na końcu tego łańcuszka rozpadu kadłuba  są  zachowywane w  całości.

Nawet  jeśli  popatrzymy na "skrzynkę"  centropłata  to widać,  że jest przełamany ale  elementy konstrukcyjne  nie są w ogóle zgniecione  !!!!

image


-Było nima- jak w ruskim cyrku.

 Rejestrator  znajdował się  włąśnie   w takim miejscu ,które nie zostało zmiażdżone  przez zderzenie- wg oficjalnej narracji MAK.

sytuacja w momencie hipotetycznego zderzenia  wyglądała  by mniej więcej tak:


image

Dlaczego niby  miało rozerwać  ten rejestrator na kawałki ?

- No chyba że był wybuch lub inne działania.

- W zderzeniu o małej energii , szczególnie w pozycji odwrotnej jest fizycznie niemożliwe  aby  ten rejestrator sie rozpadł w drobny MAK.


 Sama komora rejestratora  mogła stanowić wystarczająca ochronę; wszystkie "skrzynki"  konstrukcyjne  stanowią w  kadłubie

nisze , które chronią obiekty czy nawet osoby !

  I tak np. w katastrofie czeskiego AN-24  zginęli wszyscy na pokładzie ..oprócz jednej osoby, która przetrwała moment zderzenia  gdyż  była w  ..toalecie ? Osoba ta  nie doznała wielkich obrażeń

The sole survivor of the crash was Slovak Army First Lieutenant Martin Farkaš. He suffered minor brain swelling and lung injuries in the crash and was transported to Košice for further treatment afterwards. He was put into a medically induced coma, but he was soon reported to be in a stable condition.[1][2]

According to rescuers, his survival was pure luck as he was found in the aircraft's lavatory, which received little damage.

https://en.wikipedia.org/wiki/2006_Slovak_Air_Force_Antonov_An-24_crash


Podobnie jak porucznik Farkaš-  rejestrator K3^3 powinien  był  przetrwać  katastrofę  tylko  z  lżejszym lub  cięższym "wstrząśnięciem".

___________________________________________________________________________________________________________________

 Nie komentował bym tych bzdur  nudnej-teorii,  gdyby nie były  firmowane  przez blogera  You-know-who czyli  prof. Pawła Artymowicza ..po godzinach.. takie niemądre hobby..


Co do Piotra Lipca  i komisji Laska to wykazali się oni ogromną niekompetencją:

-  mgr.inż.Piotr Lipiec  zapewne ma jakąś orientację  w kwestii rejestratorów  katastroficznych- ale żadnej- w zakresie  mechaniki  i wytrzymałości materiałów- tak i zapewne nikt z komisji Laska; zresztą kwestie rozpadu  kadłuba etc  ich w ogóle nie interesowały.

Nie skojarzyli że miejsce  zamocowania  rejestratora , przy zderzeniu w  pozycji odwrotnej zapewniało przetrwanie tego  rejestratora; należało się  zainteresować;   sprawdzić jak po katastrofie  wyglądała  ta właśnie skrzynka konstrukcyjna w której  był  w zamocowany  rejestrator; nie  zrobiono niczego  by zweryfikować oświadczenie  MAK

że  rejestratora  K3-63 nie odnaleziono...





Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale