Nieoficjalnie: Ziobro z azylem od Węgrów. Będzie trudniej go aresztować

Redakcja Redakcja PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 169
Węgierski portal vsquare.org poinformował, że tuż przed świętami Bożego Narodzenia władze Węgry miały przyznać azyl "dwóm kolejnym obywatelom Polski”. Serwis spekuluje, że jednym z nich mógłby być były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, jednak do tej pory brak jest oficjalnego potwierdzenia tych doniesień.

Ziobro z azylem?

W publikacji vsquare.org czytamy, że "dzień przed świętami Bożego Narodzenia węgierska delegacja UE poinformowała brukselskie przedstawicielstwa, że Węgry udzieliły azylu dwóm kolejnym obywatelom polskim”. Portal nie wskazuje jednak jednoznacznie nazwisk, opierając się na nieoficjalnych informacjach krążących wśród dyplomatów.

Do sprawy odniósł się na antenie Polsat News szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Zapytany o możliwy azyl dla kolejnych Polaków, stwierdził, że "nic o tym nie wie”. Dodał jednak, że nie byłby zaskoczony takim scenariuszem, przypominając, iż Węgry udzieliły już azylu Marcin Romanowski. 


Zarzuty wobec Zbigniewa Ziobry i wniosek o areszt

Zbigniew Ziobro jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz nadużywanie stanowiska do celów przestępczych. Chodzi m.in. o ustawianie konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości.

Zespół śledczy nr 2 skierował do sądu wniosek o trzymiesięczny areszt wobec byłego ministra. Sejm uchylił Zbigniewowi Ziobrze immunitet i wyraził zgodę na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. Śledczy planują postawić mu łącznie 26 zarzutów. Posiedzenie aresztowe z końca grudnia przełożono na 15 stycznia ze względu na braki w aktach sprawy. 

Jeszcze przed uchyleniem immunitetu Zbigniew Ziobro wyjechał na Węgry i tam już pozostał po przegłosowanej procedurze w Sejmie. W Budapeszcie przebywa Marcin Romanowski, również podejrzany w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. PiS i były minister sprawiedliwości tłumaczą ten ruch brakiem możliwości przeprowadzenia uczciwego procesu w Polsce.  


Fot. Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości w rządzie PiS/PAP arch. 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj169 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (169)

Inne tematy w dziale Polityka