Unieważnione wybory. Nie prezydenckie, a w Polsce 2050

Redakcja Redakcja Polska 2050 Obserwuj temat Obserwuj notkę 30
Wybory na przewodniczącego Polski 2050 zostały unieważnione. Powodem była usterka techniczna, która uniemożliwiła oddanie głosu online wielu członkom partii. Rada Krajowa ma wyznaczyć nowy termin wyborów w partii.

Panowała cisza 

Poniedziałkowe głosowanie rozpoczęło się o godz. 16 i miało zakończyć się o 22. Po tej godzinie planowano ogłoszenie wyników drugiej tury, jednak do późnych godzin nocnych nie zostały one opublikowane. Około godz. 23:30 wciąż panowała cisza, a w mediach zaczęły pojawiać się informacje o możliwych nieprawidłowościach technicznych.

W głosowaniu online uprawnionych było ponad 800 członków partii. Przedstawiciele Polski 2050, z którymi kontaktowała się PAP, nie potrafili wskazać jednoznacznej przyczyny opóźnień. Początkowo pojawiały się sygnały, że wyniki mogą zostać ogłoszone we wtorek, jednak ostatecznie zapadła decyzja o unieważnieniu całej procedury. 


Zwrot - unieważnione wybory

Jak przekazano w oficjalnym komunikacie, decyzję o unieważnieniu głosowania podjęła Krajowa Komisja Wyborcza Partii Polska 2050. Wskazano jednoznacznie, że problemy techniczne uniemożliwiły prawidłowe przeprowadzenie drugiej tury wyborów.

Biuro prasowe ugrupowania zapowiedziało, że nowy termin głosowania zostanie ustalony przez Radę Krajową w możliwie najszybszym czasie. Na razie nie podano, czy ponowna druga tura również odbędzie się w formule online. Niektórzy komentatorzy wieczorem w poniedziałek żartowali, że Krzysztof Kontek - ekspert "Gazety Wyborczej", na którego symulacjach polegała po wyborach prezydenckich prokuratura - powinien pomóc Polsce 2050 przeliczać głosy. Wzywał on do ponownego przeliczania głosów, a nawet unieważnienia wyborów prezydenckich. 


Rywalizacja Pełczyńskiej-Nałęcz i Hennig-Kloski

W drugiej turze wyborów o funkcję przewodniczącej Polski 2050 rywalizują dwie panie minister: funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

W pierwszej turze, która odbyła się w sobotę, Pełczyńska-Nałęcz uzyskała 277 głosów, a Hennig-Kloska – 131. O przywództwo w partii po rezygnacji Szymon Hołownia pierwotnie ubiegało się pięcioro kandydatów.

Na 17 stycznia w Warszawie zaplanowana była Rada Krajowa Polski 2050. To właśnie wtedy miało dojść do pierwszego oficjalnego wystąpienia nowego przewodniczącego ugrupowania. Rada miała również wybrać czterech członków Zarządu Krajowego spośród 57 osób wchodzących w jej skład. 

 

Fot. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, Paulina Hennig-Kloska/PAP

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj30 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka