10 stycznia na youtubowym kanale Samochodoza pojawiło się nagranie, na którym zarejestrowano ostrą sprzeczkę aktywisty miejskiego Wojciecha Galeńskiego i Radosława Majdana. Po tym, jak działacz zwrócił celebrycie uwagę, że źle zaparkował samochód, ten obsypał go deszczem wulgaryzmów. Teraz były bramkarz tłumaczy się z zajścia: “Ja jestem po ludzku zbulwersowany zachowaniem tego gościa”.
Majdan i Rozenek drogowymi antybohaterami
Radosław Majdan stał się bohaterem medialnych doniesień po tym, jak w sobotni poranek w internecie pojawiło się nagranie z jego udziałem. Były piłkarz spotkał Wojciecha Galeńskiego, youtubera znanego z piętnowania nieprawidłowego parkowania. Na kanale Samochodoza opublikowano kilkuminutowy film, na którym pojawia się mąż Małgorzaty Rozenek. Około trzyminutowe wideo pokazuje reakcję Majdana oraz towarzyszącej mu kobiety na zachowanie rowerzysty, który zwracając uwagę na źle zaparkowane auta, złożył lusterka w należących do nich pojazdach.
Jak tłumaczył Galeński, samochody były zaparkowane w sposób utrudniający mu przejazd. Jego działanie spotkało się jednak z wyraźnie negatywną reakcją Majdana i kobiety – na nagraniu słychać, że oboje komentują sytuację w bardzo emocjonalny i wulgarny sposób. Kilka godzin po publikacji filmu, który wywołał ożywioną debatę w sieci, Radosław Majdan zabrał już głos w sprawie. W rozmowie z portalem Plotek.pl przyznał, że sposób ukazania zdarzenia w nagraniu był dla niego zaskakujący. Podkreślił również, że przebieg całej sytuacji wyglądał inaczej, niż wynika to z przedstawionej relacji.
Majdan wściekły, że mu zwrócono uwagę na parkowanie
– Jechał zamaskowany człowiek, który demolował samochody pod szkołą. Samochody rodziców, którzy czekali na swoje dzieci. Matka wsiada z dzieckiem, czy przechodzi koło samochodu, dziecko jest rozhisteryzowane, bo facet w tym momencie podjeżdża i rozwala jej lusterko i robi to z kolejnym każdym samochodem. Sorry, ale nie mogłem inaczej na to zareagować. Jest to dla mnie skandal, że dzisiaj podaje się to jako moją, nie wiem, wulgarną reakcję, która była spowodowana tym, że nie zgadzam się z sytuacją, kiedy ktoś zamaskowany jak bandyta jedzie i demoluje jeden samochód po drugim – stwierdził Majdan.
Celebryta podkreślił, że nawet jeśli on i pozostali rodzice odbierający dzieci ze szkoły złamali przepisy, prowadzący kanału “Samochodoza” nie powinien był przeprowadzać interwencji, ponieważ negatywnie odbiło się to na psychice siedzących w samochodach dzieci, które miały być “zastraszone” całą sytuacją.
„To skandal! Nieważne czy ktoś dobrze parkuje czy nie!”
– Uważam tę sytuację za skandaliczną. Uważam tę sytuację za naprawdę coś, co się nigdy nie powinno zdarzyć. Pod szkołą niszczyć samochody rodzicom i zastraszać dzieci jest czymś dla mnie naprawdę niewytłumaczalnym. Nawet niezależnie od tego, czy ktoś dobrze zaparkował, czy nie. Tamte parę samochodów rodzice parkują zawsze. Bo odbierają dzieci ze szkoły, nie mają innego miejsca. Podjeżdżają tam na pięć minut, na minutę, dwie odbierają dzieci i wracają z nimi do domu – mówił, dodając: “Moja reakcja spowodowana była, żeby było jasne, rozhisteryzowanym dzieckiem i mamą próbującą uciszyć swoje dziecko, próbującą wytłumaczyć, co się stało (...). Ja jestem po ludzku zbulwersowany zachowaniem tego gościa”.
na zdjęciu: Radosław Majdan na nagraniu z kanału „Samochodoza”. fot. YouTube
Salonik
Inne tematy w dziale Rozmaitości