Mecz nie był najgorszy. Widzew przegrał z ŁKS-em 0:1, który to wynik, moim zdaniem, odzwierciedla przebieg gry, choć muszę dodać, że z racji urodzenia się w Zduńskiej Woli jestem rodzonym widzewiakiem :-).
Na pewno skompromitował się sędzia. Tak dać się podejść Probierzowi... Postawa arbitra w czasie zadymy po zwykłym zderzeniu się piłkarzy i zupełnie głupia czerwona kartka dla Grzelczaka były bardzo nieciekawe.
No mecz jak mecz. Na polską ligę - przyzwoity.
Tylko niech mi ktoś wytłumaczy: Dlaczego takie spotkanie jak derby Łodzi nie jest rozgrywane w niedzielę w prajmtajmie, albo chociaż w sobotę? Przecież to klasyk!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)