niekumaty niekumaty
360
BLOG

Debile w togach.

niekumaty niekumaty Gospodarka Obserwuj notkę 1

Chodzi mi o sytuację opisaną tutaj.

Debile w togach, którzy wspierają debili obecnie używających na ogół garniturów, a dawniej zarękawków.

 

Debile w togach są formalnie wykształceni. Dziedzina, którą się zajmują, wymagała od nich zgłębienia zasad logiki formalnej. Gdyby któryś z debili dał sobie chwilę na zastanowienie się, skąd biorą się pieniądze, które co miesiąc wpływają mu na konto, to używając aparatu logicznego powinien się zorientować, kim jest wobec niego przeciętny przedsiębiorca.

Ale może ja wymagam zbyt wiele? Może popełniam błąd polegający na myleniu człowieka wykształconego z wykształciuchem? Pewnie tak jest.

Większość naszego społeczeństwa, zapytana czy publiczna służba zdrowia albo edukacja jest darmowa, odpowiada że tak jest, oczywiście! Że przecież nikt lekarzowi w przychodni czy nauczycielowi nie buli z własnej kieszeni, kiedy idzie po poradę albo wysyła dzieciaka do szkoły. Ale zadanie wtedy jednego pytania, typu: "Czy lekarz/nauczyciel pobiera za tę swoją pracę jakieś pieniądze?" powoduje, że pytanemu rozdziawiają się usta i wydobywa się z nich coś w rodzaju "eee.....".

Nie winię tych wszystkich ludzi. Odmóżdżenie nie jest ich winą w stu procentach. Ale winą jest niechęć do podjęcia umysłowego wysiłku, dzięki któremu wielu z nich udałoby się powiązać przynajmniej niektóre sprawy. I byłby to już postęp.

 

Ale akurat debili w togach, a także tych w garniturach, winię jak najbardziej. Są sami winni swojemu debilizmowi.

niekumaty
O mnie niekumaty

leniwy i mazgaj

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka