Wałęsa mówi wiele głupstw i to mnie nie dziwi. Zastanawiam sie tylko, skąd w tym człowieku tyle nienawiści i agresji. Sądzę, że odpowiedź na te pytania znajdziemy w książkach Cenckiewicza i Gontarczyka oraz Pawła Zyzaka.
Trudne dzieciństwo Lecha Wałęsy z pewnością miało wpływ na jego psychikę oraz stany emocjonalne. Wiemy, że Wałęsa brał udział w bójkach i być może otrzymał uderzenie sztachetą w głowę, to również może tłumaczyć późniejsze jego nietypowe zachowania.
Jednak trochę poważnie. Wałęsa to taki potworek PRL-u, u którego można dostrzec pewne synonimy tamtego okresu, takie jak - braki w wykształceniu, kompleksy, cwaniactwo. Również nienawiść i agresję, która moim zdaniem jest konsekwencją pójścia na współpracę Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa.
To świadomość tego, że dał się złamać SB i że za pieniądze donosił na kolegów, wyzwoliła w nim najgorsze instynkty. Dlatego potrafi opluć i skopać nawet zmarłych (Ś.P. Lecha Kaczyńskiego, Annę Walentynowicz).
Jest w "naszym bohaterze Bolku" jeszcze jedna paskudna cecha charakteru, to jego narcyzm. Znamy jego powiedzenia np. "Ja obaliłem komunę" - inni dodają, że obalił ale flaszkę w Magdalence z Kiszczakiem - i to jest bliższe prawdy. Wracając do megalomanii Wałęsy, to źródeł tego skrzywienia należy szukać w wybiórczej i tvn-nie (ciekawe co z materiałem o Bolku, który już stacja montuje kilka miesięcy).
Konkludując, Lech Wałęsa (Bolek) próbuje zakrzyczeć swoje sumienie, będąc coraz bardziej podły i bezczelny, ale ta droga prowadzi wprost do przepaści.
Adam Edward


Komentarze
Pokaż komentarze (5)