Towarzysz Kalisz robiący ostatnio za " autorytet w dziedzinie prawa ", wielokrotnie wypowiadał się na temat ułaskawienia Adama S. przez Ś.P. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Kłamstwo towarzysza Kalisza polega na tym, że mówił iż żaden prezydent nie ułaskawił wbrew woli prokuratury. Przykład znajomego Kalisza pana Sobotki świadczy jednak o tym, że prezydent Kwaśniewski wbrew negatywnej opinii prokuratora ułaskawił pana Sobotkę.
Z kolei pan Kalisz zarzuca kłamstwo Pani Kempie, że ta powiedziała iż był ułaskawiony przez prezydenta Kwaśniewskiego. Fakty są takie, że towarzysz Kalisz został skazany za pomówienia i jak sam przyznał, prezydent Kwaśniewski poprosił o jego akta. Natomiast Polska Agencja Prasowa napisała o wszczęciu procedury ułaskawienia przez prezydenta Kwaśniewskiego wobec pana Kalisza.
Dlatego nasuwa się proste pytanie, po co w takim razie robił to prezydent Kwaśniewski ?. I gdzie jest konkluzja tej sprawy w postaci notatki - ułaskawił lub nie ?.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)