Donald Tusk na wczorajszej konferencji dużo mówił o zakupach Kaczyńskiego. Powiedział również, że jego rodzina robi zakupy w Biedronce niedaleko od swojego domu. Miał jednak pecha, ponieważ dziennikarze Wydarzeń Polsatu sprawdzili tę informację.
Okazało się, iż nikt z pracującego tam personelu nigdy nie widział na zakupach Tuska, jego żony oraz rodziny. Krótko mówiąc, pan Tusk kolejny raz przyłapany na mówieniu nieprawdy.
Wszyscy pamiętamy żałosny populizm Tuska ( pytania o ceny ) podczas debaty wyborczej z Kaczyńskim. Populizm wrócił i trafił go w twarz a on płacze i pyta dlaczego ? Tusk to hipokryta o mentalności Kalego.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)