Często w polemikach internautów pojawia się kwestia związku pomiędzy wypowiedziami Palikota (zabić i wypatroszyć) oraz Sikorskiego (dorżnąć watahę) a morderstwem w Łodzi. Oczywiście kontekst samego mordu jest szerszy i wynika z podsycanej kampanii nienawiści do PiS-u oraz samego Jarosława Kaczyńskiego.
Chciałbym jednak skupić się na wypowiedziach Palikota i Sikorskiego, które mogły być dla mordercy(byłego już członka Platformy Obywatelskiej) swoistą inspiracją lub nawet instrukcją?.
Oczywiście miliony ludzi zignorują te głupie, niebezpieczne sugestie ale ta jedna osoba w Łodzi tego nie zrobiła. Miał zabić i zabił (PiS-owca), miał dorżnąć i poderżnął gardło drugiemu (PiS-owcowi).
Zabójca posiadał nóż, którym nie dźgał na oślep, ale z wyrachowaniem poderżnął gardło. Te fakty świadczą, że nie był to przypadek.
Jak stwierdzili biegli morderca był poczytalny czyli słyszał, zaplanował i zabił z premedytacją.
PS. Jakaś dziwna cisza zapanowała w tej sprawie.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)