Chciałbym bardzo „podziękować” wyżej wymienionym mediom, że ich wieloletnia praca edukacyjna wręcz resocjalizacyjna „pozwoliła mi zrozumieć i pokochać” bolszewicką i słynącą obecnie z wysokich demokratycznych standardów Rosję.
Teraz już wiem, jakim byłem niewdzięcznikiem, „przepraszam i dziękuję” panu Michnikowi i Walterowi. Obiecuję, że będę od teraz „szanował naszych odwiecznych przyjaciół”.
„Będę ich kochał miłością bezwarunkową za: Lenina, Stalina, Katyń, zsyłki, łagry, zbrodnie, pakt Ribbentrop - Mołotow, wyzwolenie spod okupacji i przywrócenie wolności, za marszałka Rokossowskiego, Bieruta, UB, SB, Gomułkę, Jaruzelskiego, stan wojenny, synów Kuklińskiego, Czeczenię, Litwinienkę, Politkowską, za pułkownika KGB Putina i równie wspaniałego prezydenta Miedwiediewa”. Również za Smoleńsk, „obiektywny” raport MAK-u, także za „zwrot” wraku polskiego samolotu oraz czarnych skrzynek.
Szczególnie chciałbym „podziękować” moim mentorom, panu Tuskowi i Komorowskiemu (za przyjaźń polsko-rosyjską), którzy również pomogli mi „zrozumieć w jakiej trwałem nieświadomości”.
„Szczerze oddany i nawrócony homosowieticus".


Komentarze
Pokaż komentarze (2)