Adam Edward Adam Edward
931
BLOG

Odsuńmy barbarzyńców z Platformy – c.d.

Adam Edward Adam Edward Polityka Obserwuj notkę 3

Tusk i jego pijarowcy (ludzie, którzy traktują Polskę jak przedmiot do zabawy) wymyślili „filozofię permanentnej wojny”, dlatego Tusk tyle razy o niej mówił ( również Schetyna). Z premedytacją wykorzystano do tego sztuczki socjotechniczne, mając świadomość, że wielu ludzi jest próżnych i małostkowych.

Wskazano Polakom wroga (Kaczyńscy, PiS), dobrano odpowiednie narzędzia (szyderstwa, insynuacje tzw. fakty medialne ) - resztę załatwili klakierzy. Jednak nie byłoby to możliwe bez wsparcia medialno-biznesowego a mówiąc wprost nieformalnej grupy ludzi, która uwłaszczyła się po 89 r., a jej korzenie tkwią w „Magdalence”.

Moim zdaniem w tej wojnie Tusk jest tylko jednym z instrumentów dla zachowania dominacji (politycznej, finansowej, medialnej) tego nieformalnego układu.

Państwo polskie jest obecnie w głębokim kryzysie, ale ci ludzie postanowili w sposób brutalny, bezkompromisowy, bez względu na ofiary bronić swojej pozycji. Pisząc o głębokim kryzysie państwa, mam nie tylko na uwadze kwestie związane z nieudolnym rządzeniem, ale przede wszystkim myślę o kryzysie demokracji. Czy normalnym zjawiskiem demokracji jest w zasadzie monopol medialny, jednego środowiska o poglądach (interesach) liberalno-lewicowych?

Czy standardem demokratycznego państwa jest „ prewencyjna cenzura”?. Mam na myśli ostracyzm czy wręcz bojkot publikacji, książek przez dystrybutorów oraz właścicieli księgarń?. Głównym kryterium tego typu złych zachowań są pobudki polityczne oraz swoisty klimat podsycanej nienawiści. Ze względów politycznych (poprawności) odmawia się również sal na spotkania np. ( z Ś. P. Anną Walentynowicz w Głuchołazach – burmistrz z PO) lub Gazecie Polskiej, która chciała uhonorować Antoniego Macierewicza. Zwalnia się i szykanuje obiektywnych dziennikarzy, również usuwając ich programy. Kolejny przykład, to ograniczenie możliwości komunikowania się partii politycznych z wyborcami poprzez płatne reklamy wyborcze (jak na Białorusi).

Konkludując, są  dowody (pobicie pikietujących na Krakowskim Przedmieściu), że demokracja w Polsce jest poważnie zagrożona, ponieważ fundamentem demokratycznego państwa jest wolność słowa i zgromadzeń. Ograniczenie jej ze względów de facto politycznych , świadczy również o inklinacjach tej władzy do rządów autorytarnych.

            Jednak moim zdaniem jeszcze większym problemem jest głęboki kryzys moralny części Polaków. Znaczna część rodaków zaakceptowała szyderstwo jako pewną normę. Często sam słyszałem słowa „ten kurdupel”, a osoba wypowiadająca się, sama była bardzo niska. Inny przykład to naśmiewanie się z nazwiska (Kaczyński) „ten Kaczor”, a mówią to ludzie, którzy mają takie samo lub podobne nazwisko. Mam wrażenie, że wyprano ludziom mózgi, doprowadzając ich do moralnej aberracji.

           Aby wzmocnić siłę rażenia ta ekipa potrzebuje również klakierów tzw. „autorytetów moralnych”, o różnej profesji na przykład polityków, profesorów, aktorów, dziennikarzy lub wszelkiej maści Bolków.

           Zacznę od „autorytetu moralnego” pana posła Kalisza , którego moralność, kulturę, kompetencję, podsumowała siostra zamordowanego Krzysztofa Olewnika. Kolejny „moralista” to towarzysz prof. Nałęcz, członek PZPR (w latach 1970-1990) organizacji, pod której przywództwem mordowano Polaków ( za inne poglądy). Inny „autorytet” to aktorzyna Olbrychski (Kmicic), któremu Wołodyjowski chyba trwale uszkodził mózg (niektórzy mówią że alkohol). I na koniec „moralne autorytety”, które potocznie nazywane są dziennikarzami. Myślę o panu Lisie, który pokazał wyjątkowe chamstwo, w stosunku do współpracownika oraz pani Olejnik, która manipuluje, insynuuje oraz powtarza kłamstwa. Prymitywny jest również pan Miecugow z grupą oszołomów (Szkło Kontaktowe), którym opluwanie innych, sprawia wyraźną satysfakcję.

           Władza potrzebuje wsparcia na różnych poziomach, ponieważ propaganda musi być wiarygodna. W nagrodę pozwoli „się ogrzać” i w miarę możliwości zaspokoić ich próżność.

           Polska historia zna wiele trudnych momentów, ale wtedy Naród mógł liczyć na mądrość i wiarę naszych katolickich przywódców. Niestety w moim odczuciu po Prymasie Tysiąclecia Kardynale Wyszyńskim jest inaczej. Szczególnie niepokoją wypowiedzi w ostatnich miesiącach Prymasa Kowalczyka w kontekście obrońców Krzyża oraz tragedii Smoleńskiej.

           Wydaje mi się, że nowy Prymas woli salony od „przydrożnej kapliczki”. Ten „sojusz” z ludźmi o poglądach liberalno-lewicowych może być bardzo zły dla Polskiego Kościoła. Przykładem niech będzie atak na Ś.P. Prałata Henryka Jankowskiego. Na szczęście wielu Biskupów doskonale rozumie te zagrożenia, a Polacy mogą na nich liczyć.

           Konkludując, Polska przeżywa teraz poważny kryzys moralny, a jego konsekwencje mogą trwać przez wiele lat. Tusk i jego pijarowcy (mocodawcy) zafundowali nam swoistą komputerową grę wojenną – wojnę domową. Tylko jej skutki i ofiary są w realu i prawdziwe.

           Podjęta gra przez premiera Tuska na zdezawuowanie wizyty Prezydenta Kaczyńskiego przy pomocy Putina (pułkownika KGB) zakończyła się tragedią Smoleńską. To moim zdaniem była zdrada Polskiej Racji Stanu a Tusk „niestety zhańbił” na zawsze swój życiorys. Mord polityczny w Łodzi na działaczu PiS-u tylko to potwierdza.

           Rozpaczliwa obrona ministra Klicha udowodniła, że Platforma Obywatelska jako formacja polityczna całkowicie się skompromitowała. Nie będzie przeprosin, wybrali drogę mataczenia i pójścia w zaparte. Platforma i jej liderzy zawiedli, w tej partii nieudacznik pogania nieudacznika.

           Myślę, że duża część wyborców wierzyła w dobre intencje PO. Niestety naiwnie wierzyła, ale na szczęście wielu budzi się z tej niedobrej hipnozy. Przebudzenie Narodu może być dla wielu „michnikowców”, „walterowców”, „tuskowców” bardzo bolesne. Lud jest nieobliczalny i radzę o tym pamiętać tym wszystkim, którym się wydaje że są ponad innymi.

           Zdewaluowali znaczenie takich pięknych słów jak: Krzyż, honor, uczciwość, prawda a zastąpili je Hyde Parkiem, zdradą, oszustwem i kłamstwem.

           Odsuńmy w tych wyborach skompromitowaną Platformę (jej środowisko) od władzy, już dosyć tego łajdactwa!. Państwo Tuska, to państwo represji i opresji.

P.S. Możemy wygrać i wygramy !

 

Adam Edward
O mnie Adam Edward

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka