Premier Tusk komentując wczoraj orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w kontekście bilbordów i spotów powiedział, że to są wyrzucone pieniądze.
Uzasadnienie Trybunału Konstytucyjnego w tej kwestii wydaje się sensowne, mówi ono o wolności słowa oraz o próbie ograniczenia możliwości komunikowania się partii z wyborcami. Ja jednak chciałbym odnieść się do słów premiera.
Tusk mówił o wyrzuconych pieniądzach, a przecież dwudniowe wybory zaproponowane przez Platformę Obywatelską kosztowałyby kilkadziesiąt milionów więcej.
Skoro pan premier tak troszczy się o pieniądze podatników to przypomnę aferę Tuska, który wykorzystywał rządowe samoloty na przeloty do domu jak prywatne taksówki (miał przecież latać rejsowymi). Kosztowało to podatników ponad 6 mln złotych.
Myślę, że słowo hipokryzja jest zbyt eufemistyczne,to jest moim zdaniem oszukiwanie Polaków.Uważam także, iż premier Tusk nie panuje nad tym co mówi i traci kontakt z rzeczywistością, stając się w ten sposób coraz bardziej śmieszny.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)