Wspólny komunikat polityków o niewykorzystywanie w kampanii wyborczej wczorajszej tragedii spod URMu muszę przyznać mnie zszokował.
Przecież właśnie moment na popełnienie tego czynu został specjalnie wybrany, więcej został opisany w liście ( " w ramach kampanii jeździ Pan ( Tusk) po kraju .. . ").
Ten człowiek w sposób przemyślany wybrał to miejsce i ten czas, aby wykrzyczeć swoje problemy i bezsilność wobec państwa .
Konkludując, politycy przy pomocy mediów załatwili drugi raz desperata, sprawa pozamiatana .
Pan premier wsiadł do Tuskobusa i kontynuuje dalej swoją podróż ogłupiania ludzi. Przy okazji powiedział, że sytuacja tego Pana nie była taka zła, ponieważ miał policyjną emeryturę a jego zarzuty nie potwierdziła kontrola. Czyli "idiota" nie wiedział co czyni ? Zakończę słowami z listu tego nieszczęśliwego człowieka " Pozdrawiam pana (premiera) i życzę dobrego samopoczucia" - prorocze słowa.
Ps. Dziwię się Panu Kaczyńskiemu, myślę, że popełnia poważny taktyczny błąd, jak w kampanii prezydenckiej.



Komentarze
Pokaż komentarze (35)