Wchodząc bramą główną na warszawskie Powązki czytamy słowa prymasa Stefana Wyszyńskiego:
Gdy gaśnie pamięć ludzka,
Dalej mówią kamienie.
Z lewej strony widzimy elewację kościoła św. Boromeusza, która pełni funkcję Pomnika POLEGŁYM NA WSCHODZIE.
Pod krzyżem znajduje się tabliczka z napisem:
Święcenia kapłańskie przyjął w 1940 roku, pracę duszpasterską zaczął w okolicy Łowicza. "Wstępuje w tym czasie do Narodowej Organizacji Wojskowej obwodu Łowicz (NOW-AK) przybierając pseudonim "Zielony". W swojej działalności utrzymuje wtedy m.in. ścisłe związki z ówczesnym komendantem Obszaru Północno-Zachodniego WiN (kryptonim Królewiec) kpt. Jerzym Zielińskim (Wiśniewskim). ... Był kapelanem Armii Krajowej walczącej Warszawy, a jednocześnie jako kurier przewoził zaszyfrowane wiadomości do ks. kardynała Adama Sapiehy. Współpracował z delegaturą rządu na województwo łódzkie, kierował pracami Czerwonego Krzyża i Głównej Rady opiekuńczej. ...
W roku wraca do zniszczonej Warszawy, wstępuje do organizacji WiN (Wolność i Niepodległość), odbudowuje kościół Świetej Trójcy, kontynuuje odbudowę kościoła Wszystkich Świętych na placu Grzybowskim. W 1956 roku zostaje rektorem kościoła św. Karola Boremeusza na Powązkach i dyrektorem cmentarzy warszawskich. ... W 1961 roku zostaje proboszczem parafii Matki Boskiej Loretańskiej na Pradze, a jednocześnie jest duszpasterzem służby zdrowia. W roku 1977 ks. prymas Stefan Wyszyński powtórnie przenosi go na Powązki." /żródło: Ostatnia ofiara Katynia, Piotr Niedzielak/
Ksiądz jako jeden z pierwszych Polaków zapoznał się z protokółami Komisji Technicznej PCK obecnej przy ekshumacji ofiar z Katyniu w 1943 roku. Pełniąc służbę kapłańską w kościele znajdującym się na terenie cmentarza wiedział o zbrodniach i potajemnych pochówkach na Powązkach przeprowadzanych po II wojnie światowej.
Lata powojenne to czasy, kiedy nie wolno było wspominać o zbrodniach na polskim narodzie na Wschodzie. Młode pokolenie zwykle nie miało świadomości, że przeprowadzana była masowa akcji mordowania polskiej inteligencji w Katyniu i w innych obozach, w szkołach uczono wyłącznie o niemieckich zbrodniach na Polakach.
Ksiądz Stefan Niedzielak w swojej działalności duszpasterskiej szczególną uwagę poświęcił upamiętnieniu polskich ofiar na wschodzie. W latach 80-tych znany był z odważnych homilii głoszonych z okazji ważnych rocznic, tj. 3 maja, 15 sierpnia, 17 września i 11 listopada. W ostatnie niedziele kwietnia modlił się z wiernymi za pomordowanych na Wschodzie.
KTÓRZY GINĘLI Z HONOREM ZA WOLNOŚĆ I NIEPODLEGŁOŚĆ W LATACH TERRORU 1944-1955
ŻOŁNIERZE RZECZYPOSPOLITEJ 1987.
25 stycznia 1989 r. otworzono sejf znajdujący się w jego mieszkaniu, znaleziono w nim największy jego skarb, maleńką urnę z ziemią katyńską.
Kilka uwag o śledztwie w sprawie śmierci ks. Niedzielaka
W 2008 roku w artykule Karateka Kiszczaka Leszek Szymowski pisze: "... Według naszych informatorów, już w 2004 r. policjant z grupy śledczej pracującej dla IPN zdobył odciski palców funkcjonariusza wskazanego przez świadka i porównał je z tymi znalezionymi na miejscu zbrodni. Były identyczne. „Wprost" odnalazł domniemanego egzekutora, wiemy, kim jest. Wyróżnia się olbrzymią, umięśnioną sylwetką. W policji pracował w wydziałach zajmujących się najcięższymi przestępstwami. ... Według naszych informatorów, prowadzący wówczas tę sprawę prokurator Andrzej Witkowski chciał oficjalnie sprawdzić, czy znalezione na miejscu zbrodni odciski palców należą do wskazanego przez świadka policjanta. Nie zdążył, bo został odwołany. ... "
Końcowe refleksje
Dzisiaj, w 28 latach po zabójstwie, postać ks. Niedzielaka wśród młodzieży nie jest już ogólnie znana. Młodzi ludzie mają małą wiedzę o naszej współczesnej historii, ilość godzin historii w szkołach na przestrzeni ostatnich lat była stale ograniczana.
W czasach PRL władza dbała, aby informacja o miejscach masowych morderstw Polaków na Wschodzie była zakazana. Dzisiaj żyjemy już w niepodległym kraju, możemy mówić i pisać o tragicznych losach Polaków na wschodzie, ale niestety nie jest możliwe skazanie bezpośredniego mordercy księdza Niedzielaka oraz inicjatorów tego mordu. Ostatnio codziennie jesteśmy "bombardowani" wieloma bulwersującymi informacjami, w efekcie sprawa uczciwego śledztwa odnośnie zbrodni sprzed 28 lat jest dla większości ludzi obojetna.
Pewnie za kilkadziesiąt lat niewiele osób będzie pamiętało o tym wspaniałym człowieku, który stworzył Sanktuarium Poległych i Pomordowanych na Wschodzie. Niemniej dzięki jego działalności i innych ludzi w ostatnich latach w Polsce powstało wiele miejsc pamięci osobom zamordowanym za wschodnią granicą.
Wpis ten kończę modlitwą partyzancką, którą odśpiewano na zakończenie pogrzebu księdza Niedzielaka.





Komentarze
Pokaż komentarze