Blog
Nie rozumiem, dlaczego ....
Anka K
Anka K Niezależnie myśląca
7 obserwujących 72 notki 183290 odsłon
Anka K, 14 kwietnia 2017 r.

Moje camino do Santiago de Compostela

996 1 0 A A A

Lubię podróżować, ale piesza pielgrzymka do Santiago de Compostela była dla mnie szczególnym przeżyciem. Wybrałam się na nią samotnie 8,5 roku temu. Przed wyjazdem obiecywałam sobie, że codziennie będę chodzić na dłuższe spacery, aby kondycyjnie przygotować się do wyjazdu, niestety nie zrealizowałam tego. Na drogę zabrałam nieodpowiedni plecak i zbyt dużo rzeczy. Rano wychodząc z noclegu plecak prawie nic nie ważył, ale co godzinę stawał się coraz cięższy.

Zaplanowałam przejść końcowy fragment "Camino Frances" od Burgos do Santiago de Compostela, trasę około 500 km.

mapa-camino-frances

W dniu 1.10.2008 roku musiałam opuścić hostel w Lizbonie o godz.10, cały dzień z plecakiem włóczyłam się ulicami miasta, wieczorem wsiadłam do pociągu do Burgos.


2.10.2008: W pociągu nie udało mi się zasnąć, około godz. 3 w nocy dotarłam do Burgos. I tu spotkała mnie pierwsza niespodzianka. Na dworcu nocne sprzątanie, musiałam go opuścić. Temperatura na zewnątrz -2 stopnia, ciemno, wszystkie hotele, bary, kościoły pozamykane, pozostała mi nocna włóczęga ulicami miasta.  O godz. 6.00 rano pomimo braku snu od 23 godzin, zmęczenia, przemarznięcia zdecydowałam się wyjść w drogę. Było ciemno, oznakowanie szlaku prawie niewidoczne.

santiago-138     santiago-149     santiago-150     santiago-411
Przykładowe oznakowanie szlaku

Około godz. 10 przy drodze spotkałam pierwszy otwarty bar z gorącą kawą i słodką bułką.

Kolejna niespodzianka. W przydrożnych barach dostępnych dla pielgrzymów nie można było zamówić herbaty, dostępna była wyłącznie kawa i pitna czekolada. Kawa podawana była w wielkich filiżankach z dużą ilością mleka. Picie kilku kaw w ciągu dnia wypłukuje magnez, co znacznie osłabiało mnie. Od połowy trasy zamawiałam wyłącznie pitną czekoladę.

Do zjedzenia zwykle były tylko słodkie bułeczki, sporadycznie kanapki. Tylko 3-krotnie w czasie całej wędrówki mogłam zamówić na śniadanie coś więcej. 

Około godz. 14 dotarłam do pierwszego już otwartego schroniska. Wielka radość, możliwość wymarzonego odpoczynku.


3.10.2008: Tradycyjnie ze schroniska /albergue/ większość pielgrzymów wyruszało przed świtem około godz.7, aby przejść max dużo drogi zanim słońce zacznie grzać.

W październiku słońce wschodziło o godz. 9 lokalnego czasu.

     santiago-154

Po godzinie drogi, nieraz dwóch cień mój był długi. Idąc dalej zerkałam na niego, czym był krótszy tym była większa nadzieja na odpoczynek w schronisku.

santiago-137    santiago-260
Mój cień na drodze, godz.9.45.

Drugiego dnia wędrówki na nocleg dotarłam do uroczej średniowiecznej wioski Hontanas.

santiago-163   santiago-170
   W oddali widać  Hontanas                               Hostel z restauracją Fuentestrella

Większość wiosek na tej trasie ma starą, średniowieczną zabudowę, piętrowe domy wykonane są z lokalnego materiału. Wioski są oddalone o wiele km, słabo zaludnione, często brak  w nich sklepików spożywczych. W centrum wioski często stoi romański kościółek.

W ciągu dnia temperatura w październiku dochodziła do ponad 30 stopni, zaś w nocy były przymrozki, a pomimo to wszędzie było dużo kwiatów.

santiago-201     santiago-554


4.10.2008: Bezpośrednio przed Castrojeriz minęłam ruiny szpitala i klasztoru San Anton. Klasztor został założony przez Alfonsa VII z 1146 roku.

santiago-178     santiago-180


Castrojeriz t o miasteczko z licznymi zabytkami, spędziłam tutaj kilka godzin.

santiago-191     santiago-192
Kolegiata Santa María del Manzano
  z 1214 r.            Zamek Castrojeriz z IX wieku            

Ilość ciekawych historycznych obiektów na trasie była zbyt duża, aby o wszystkich wspomnieć. Zamieszczam tylko kilka przykładowych fotografii.


5.10.2008: W Boadilla del Camino zatrzymałam się na kawę w malowniczym albergue. Standard schronisk na trasie jest różny, ale wszystkie były zadbane.

    

Tego dnia najciekawszym miasteczkiem była Fromista.

santiago-221     santiago-224
Kościół San Martin de Tours z XI wieku.

Po zwiedzeniu zabytków w miasteczku tym otwarta była restauracja w porze obiadowej, w której podawano menu pielgrzyma. Menu pielgrzyma to zestaw 3 dań. Jako pierwsze danie można wybrać zwykle zupę lub sałatkę. Drugie danie to do wyboru jedno z kilku tradycyjnych dań z rybą lub mięsem. Na koniec można zamówić karafkę (nieraz kieliszek) wina lub kawę lub deser lub owoc. W każdej restauracji dostępny jest inny zestaw, cena od 7 do 10 euro. W trakcie mojej pielgrzymki niestety tylko sporadycznie menu pielgrzyma było dostępne w porze obiadowej.


santiago-531     santiago-581

Hiszpanie główny posiłek jedzą o godz.20, wtedy dla pielgrzymów otworzone były liczne bary oferujące menu pielgrzyma. Dla mnie była to zbyt późna pora na tak obfity posiłek.


6.10.2008: Trasa prowadziła przez miasteczko Villalcázar de Sirga  z kościołem Santa María la Blanca  z XII wieku.

santiago-261     santiago-266

Następnie dotarłam do wyjątkowo atrakcyjnego miasteczka Carrión de los Condes z kilkoma średniowiecznymi zabytkami. Po pysznym obiedzie weszłam do kościoła Santa Maria del Camino i tam usłyszałam piękny hiszpański śpiew. Mężczyzna pewnie był przekonany, że jest sam w świątyni. Po pewnym czasie wszedł drugi pan i dołączył się do śpiewu z równie ciekawym głosem.

Opublikowano: 14.04.2017 09:03.
Autor: Anka K
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Interesuję się współczesną historią, psychologią społeczną i turystyką.

Mamy rok 2017, 500-rocznica reformacji, 300-rocznica ujawnienia się masonerii i 100-rocznica objawień w Fatimie. W ostatnich latach nasiliło się tempo niepokojących zmian na świecie.

Na swoim blogu pragnę wychwycić epizody, które ilustrują współczesną historię.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Każdy z nas ma COŚ, co dla niego przedstawia szczególną wartość. Przychodzi złodziej i to...
  • Ksiądz Stanisław jest dzisiaj autorytetem dla wielu Polaków. Gdyby poprosił jednego z braci o...
  • Wywiad z byłą satanistką Deborah Lipsky:...

Tematy w dziale Rozmaitości