Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
69
BLOG

Tańczący z Eurosceptykami

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Polityka Obserwuj notkę 3

    Ryszard Bender to postać dla mnie znacząca. Ktoś czytający czasami co tu wypisuje pewnie wyczuwa w tym zdaniu jakiś podstęp.I słusznie.Ryszard Bender jest postacią znaczącą dla mnie ,z jednego powodu. Jego kandydowanie do parlamentu w 2007 roku z listy PiSu,dokonało przelania się czary goryczy i za pięć dwunasta przed wyborami ostatecznie przeważyło ,iż nie zagłosowałem na PiS. Choć byłem tego bliski.Ale nieważne.Co kogo obchodza moje polityczne dylematy.Przejdzmy do ciekawszych kwestii.

    Przywołuje tutaj postać pana Bendera ,w związku z małym newsem który pojawił się w dzisiejszym Dzienniku.News mały ale jaki ciekawy i klimatyczny.Straciłem od wspomnianego 2007 roku pana Bendera z oczu ,przyznam się szczerze. Nie mineło kilkaset strzałów z nikąd-cytując Papcia Chmiela- a bohater mojej opowieści dzisiejszej już dokonał politycznej reinkarnacji. Prawdopodobnie uznał iz PiS za mało eurosceptyczny jest. Hop i już jest razem z Libertasami. Wolt takich widywały nasze oczy setki jeśli nie tysiące więc sam fakt jakiś specjalnie zajmujący nie jest. Jesli jest jeszcze ktoś oczekujący od naszych polityków konsekwencji ,to tak jak napisał gdzieś Ziemkiewicz, jest "naiwnym leszczem".Ja juz się z tego wyleczyłem ,więc bardziej rozczulające w tej całej opowieści są opisy jak pan Bender kaperuje inną,skądinąd również ciekawą i barwną postać -pania Anne Sobecką.

 "Ania była rozżalona, że prezes Kaczyński nie znalazł nawet czasu, by z nią porozmawiać o kandydowaniu do europarlamentu"

 Pan Prezes osoba jest z pewnością mocno zalataną.Swoim gospodarskim okiem  dogląda całego swojego politycznego podwórka.Jednak nawet chyba tak energiczna postać jak Jarosław Kaczyński nie jest w stanie rozmawiać z każdym kandydatem do eurosejmu  z osobna.Pewnie wtedy nic innego by nie robił. Oj wysoką samoocenę ma pani Sobecka skoro domaga się wyjątkowej atencji szefa PiSu.A i chyba urażoną wrażliwą dumę ,że były premier nie przykłada aż takiej wagi do rodziny RM ,jakiej rodzina ta by oczekiwała.A teraz "guźdź programu":

Ale żal Sobeckiej ma jeszcze jedno źródło. Jej syn Tomasz pracuje w NIK. "I jeszcze jak rządziliśmy, prezes Kaczyński obiecał jej, że Sobecki dostanie awans" - zdradza polityk PiS. Ale nic takiego nie nastąpiło. "To był koronny argument Bendera: zapomnieli o twoim Tomku" - mówi polityk ze środowiska Radia Maryja.

 Jak pisałem-mały news ,jedno zdanko właściwie a jakie ciekawe.Politykowi ze środowiska Radia Maryja przypadkiem (?) wymsknęło sie i odsłoniło kawałeczek kuchni PiS owskiej postpolityki .Jarosław Kaczyński obiecał komus awans? I to z takich nikłych powodów? Nie ,nie wierze w to by Ojciec Molarnej Leworucji był w stanie dokonać takiego czynu.

  Do głowy przychodzi mi inno rozwiązanie.Może politykowi ze środowiska RM po prostu zachciało się wbić małą niewinną szpileczkę w ciałko swojego (wciąż) sojusznika? Niby nic,niby przypadkowe anonimowe źródło a może to element jakichś przyszłych wydarzeń mających sie dziać na linii Rodzina RM a PiS?.

 P.S O możliwości takiej że to podszyty niemieckim kapitałem Der Dziennik usiłuje sypać piach w tryby PiSowskiej machiny nie wspominam.Toż to oczywiste.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka