Wielokrotnie krytykowałem na swoim blogu zarówno PiS jak i J. Kaczyńskiego.Krytykowałem bo i było jak i jest za co. Zresztą pisząc uprzedzająco - mam do tego prawo.Mam prawo do krytyki jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej i biorący udział w wyborach. W dodatku obywatel który na owóż PiS zagłosował w roku 2005.
Jednakowoż, moje odczucia na temat europejskiej odezwy CDU i CSU w parlamencie europejskim są do bólu zbieżne z tym co mówił w Szczecinie Jarosław Kaczyński.
Ile by nie poświęcić czasu na składne i elokwentne ujmowanie problemów w stosunkach polsko niemieckich i ilu by nie zapraszać ekspertów ,filozofów,historyków i innych mądrych głów. Ile by nie odprawiać egzorcyzmów na wielokrotnie już zegzorcyzmowanych niemieckich przedstawicielach postępowych środowisk i wspólnie ,chóralnie śpiewać psalmów nt. "Jak To Cudownie Się Nam Od Dawna Układa" ,co jakiś czas ze strony niemieckiej,przykro to pisać,spada na nas ciężkie, śmierdzące i parujące o świcie gó...o.To jakiś artykulik , to jakieś pisemko,to jakiś europoseł, aż w końcu ta odezwa..
Nie jestem Niemcożercą.Nie domagam się żeby oddali nam wszystkie swoje garnki z kuchni w imię wyrządzonych szkód.Wiem że to już nowe pokolenie wyzbyte krwiożerczych instynktów,bardziej uwikłane we własne wewnętrzne problemy .Jednak ma pewną rację Kaczyński ,że się srogo na Niemców obraża. Gdzieś pod tą zliberalizowaną ,wymieszaną kulturowo,pogrążoną w konsumpcji i hodowaniu brzuchów germańską skorupą niewątpliwie tli się maleńki płomyk .Płomyk nacjonalizmu ,który choć przez Niemców zabudowywany betonowymi ścianami co i rusz z różnych dziur i nieszczelności poczyna wyciekać.
Chyba rację ma też Kaczyński że w stosunku do Niemców potrzeba w tym momencie jakiegoś mocniejszego tupnięcia nóżką a metoda na "Poklepanie Merkel Po Ramieniu" się nie sprawdza. Rocznica 1939 jest doskonałą okazją na przypomnienie światu i Niemcom w szczególności , w co nie tak dawno się bawili.


Komentarze
Pokaż komentarze (30)