Mój stopień zainteresowania bieżącą polityką maleje z dnia na dzień. Ciekawego tam nic nie uświadczysz a i śmiesznostek coraz mniej. Wszystko skąpało się już w takim mroku absurdalności i groteski ,że trzeba chyba naprawdę coś brać by na poważnie rozkminiać posunięcia naszych polityków.
Dociera do mnie jedno. Platforma ma problem. Z autostradami, służbą zdrowia czy EURO 2012 ktoś zapyta..Eee tam te sprawy to pikuś. Platforma ma problem z nadmiarem ambicji swoich ,że się tak wyrażę członków. Co i rusz któryś rośnie jak balon odpustowy pompowany medialną dmuchawą. Dotąd nieznany nikomu maruder , co to z twarzy podobny jest zupełnie do nikogo i dłubie sobie swoje "coś tam coś tam" na prowincji nagle staje się kimś WAŻNYM z telewizora. Wszystko zależy na kogo skieruje wzrok telewizyjno gazetowa hydra.
Klinicznym przypadkiem nadmuchanej postaci jest wg mnie Grzegorz Schetyna. Jesli dwa lata temu zapytałoby się kogokolwiek kim ów człowiek jest ,dostalibysmy w odpowiedzi głupią minę i rozłożone bezradnie ręce. Tuskowi niepostrzeżenie napompowano tuż obok w zagrodzie taką figurę której ambicje polityczne wręcz wylewają się uszami i co z kimś takim zrobić.
Dzień po dniu widzimy kolejnych wyprodukowanych WAŻNYCH. Nie moga robić tego co dotąd-potrzebują czegoś więcej.Jeden zadowoli się jedynką na liście wyborczej ,inny posadką w spółce skarbu państwa-ale są i ambitniejsi.Tacy jak Pan Grzegorz.
Mam więc propozycję dla Tuska. Posadz Pan Schetynę na stanowisku Prezydenta. Korzyści będziesz miał Pan wiele. Po pierwsze i najważniejsze - zniknie Panu z oczu i z partii. Są i inne powody. Szybko spłonie w sondażach i będzie miał Pan spokój na przyszłość. Na pewno będzie chciał z Panem konkurować wiec szybko zrodzi się konflikt - wykończy go Pan politycznie bez trudu. Ale przecież to Tusk chciał być Prezydentem ktoś powie...Spoko, zakandyduje za 5 lat. Przecież wciąż będzie młody..


Komentarze
Pokaż komentarze (5)