Wakacje się kończą , dzień coraz krótszy , kormorany już odleciały..Są jednak ludzie na tym łez padole , którzy nie urlopują - wbrew przeciwnie , są na ciągłej służbie niczym policjant lub wojskowy. Kto to taki? Związkowiec. Związkowiec nie urlopuje bo walczy o prawa ludzi do godnego życia.. Włącz telewizor albo "zapal" radio i związkowiec będzie już u CIebie w domu i z miejsca zacznie walczyć o lepszą przyszłość i chleb.
Zadam Wam pytanie ankieterskie - może ktoś odpowie : czy komukolwiek , kiedykolwiek z Was lub Waszym bliskim pomógł w czymś jakiś związkowiec? Gdy Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego w moim mieście padały , związkowcy też tam byli - oczywiście nie CI pierwszoplanowi - tacy z tylnego szeregu. Powiesili parę flag , pogadali coś do megafonu , zakład padł i wszyscy rozeszli się do domu. Nawet jedna opona nie zapłonęła , ani jednego reportera TVN-u , nawet jedna mutra nie poleciała. Coż - ZNTK w moim mieście to zjawisko średnie medialnie było - nikt tam przez płot nie przeskoczył ani nic w tym guście. Pod koniec lat 80 tych były tam tylko jakieś rachityczne strajki ( żeby nie napisac strajczki) polegające na tym że strajkujący palili mocne z milicjantami.
Gdy ja zaczynałem 10 lat temu swoją przygodę z pracą okres był taki , że firmy w mojej branży padały jak muchy , a jedynym socjalem w tych firmach było to , że łaskawie szef pozwalał pracować - nierzadko zapominał płacić. Cholerka , może jestem słabo spostrzegawczy , ale nie widziałem w żadnej z tych firm ani jednego związkowca. Może stał za firanką..
Oni się pojawiają najczęściej tam gdzie jest szansa na jakiś duży "event". Dobre są stocznie - można pograć na emocjach ludzi w całym kraju. WIadomo - kto będzie nie walczył o symbol przewrotu jakim w naszych umysłach stała się stocznia? Machina związkowa szybko się rozpędza i można już "walczyć". Związkowcy próbowali mieszać na kolei , ale parę strajków wystarczyło aby ludzie powiedzieli głośno i dobitnie co o tym myślą.
Reasumując. Skuteczność tych "fachowców" od troski o lud taka mniej więcej jak polskich piłkarzy w Pucharach. Zarabiają pewnie nie mniej niż owi piłkarze. Tyle że są bardziej kreatywni - pomysł aby grilować pod domem Tuska przedni. Już widzę oczami duszy jak przerażony Tusk dzwoni do Ministra Skarbu i mówi - otwieraj skarbce i wysypuj złoto dla ludu bo nas tu zgrilują.
Panowie Związkowcy. Jeśli już nie tylko masa różnych osób mówi Wam że jesteście pijani, ale nawet Prezydent Kaczyński - to weźcie się w końcu połóżcie do łóżka -powinno pomóc.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)