Od czasu pewnego , nawet osoba taka jak ja , która od pewnego momentu wręcz alergicznie reaguje na bieżączkę medialną i unika jej jak może - nie może nie słyszeć grzmotów walących gdzieś w okolicach naszej wschodniej granicy. Ruskie w kąt odrzucili swoje pseudo demokratyczne maski i zachowują się jak nielubiany wujek na imieninach , który wypił sobie i na odlew wali wszystko co uważa i co mu ślina na język przyniesie.
Nie wiem czy Księga Rekordów Guinessa ma dział - największe polityczno -historyczne durnoty. W każdym razie dziadzio Wania miałby w tym rozdziale same pierwsze miejsca. Staram się wyciszać emocje i podchodzić do tego racjonalnie. Na Zachodzie nikt ruskiego na poważnie nie bierze - niech klepie co chce. A ludek u nich ma już narobione kiślu w mózgach od dziesiątek lat , więc w tym względzie i tak nie mamy żadneego wpływu na ich poglądy. Putin niech raczej zajmie się swoim rozłażącym się w szwach federacyjnym gułagiem a nie pisaniem książek historycznych dla kretynów.
Amerykanie jak to Amerykanie - nic nie rozumieją. Grają w dziwny sport polegający na uderzaniu kijkiem w piłeczkę i nadal nie kumają klimatów europejskich. DLa nich liczy się tylko SuperBowl i święto z indykiem na stole - inne uroczystości , tym bardziej odbywające się za Wielką Wodą z naszą jakże ważną uroczystością włącznie są dla niech pewnei niezrozumiałe. Pal ich licho.
I jak tak na chłodno na to spojrzeć to jednym z krajów , który zachowuje się w tej sytuacji są nasi niedawni najeźdzcy - Niemcy. Przysyłają kogo trzeba z samej góry , wariatkom od wypędzeń zdaje się pozakładali kneble, związali powrozem i na czas uroczystości trzymają w szopie aby nie podgrzewali atmosfery w ważnym dla nas dniu. Mieliby dobrą okazję aby trochę w nas postrzelać zza węgła - przecież są na to dobre medialne sposoby.
Mimo wielu niedogadań w takim momencie należy docenić to jaką drogę ten kraj przeszedł od czasu gdy rządzili tam faszyści. MI przynajmniej tym zaimponowali.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)