Sięgnąłem do gazetki aby sprawdzić jak tam w naszym politycznym ścieku po wakacjach. I co widzę - jako , iż wakacje się skończyły nasze zuchy z zapałem wzięły sie za robotę -wszak wybory Prezydenckie za pasem już.. Nie ma u nas naprawdę ważniejszych kwestii - najważniejsze jest dziś, kto będzie jadł bezy w Pałacu Prezydenckim.
Rożne jak widzę strategie przyjęły nasze partyjki. PO ma stałą taktykę - nie robimy nic i tak nas wszędzie lubią - a jak jeszcze Kaczyński coś palnie od czasu do czasu to sondaże same się wznoszą. PiS po najróżniejszych próbach marketingowo-wizerunkowych ( a propos - gdzie te aniołki? ) powróciło do starej sprawdzonej metody - czyli ubrania się w szaty rewolucyjne. Jedna rewolucja moralna się udała w 2005 roku to czemu ma się nie udać i teraz. Najlepsze są sprawdzone wzorce.
Czasy są rewolucyjne to i w środkach się nie przebiera-wiadomo. Od czego najlepiej zacząć rewolucję moralną PiS dobrze wie, bo juz to wcielał w życie. Ano od "odbicia" TeVałPe. W 2005 roku zrobił to przez brudną szmatę LPR-u i Samoobrony . Dziś też już ma upatrzoną ścierke ochronną - w postaci SLD. Wykorzystać , połknać i pożreć i wypluć kosteczki - ta strategia politycznego blitzkriegu przyniosła w swoim czasie swietne rezultaty. A że SLD samo wchodzi w paszczę lwa to tym lepiej..
Determinacja i nie zwracanie uwagi na używane środki byle by prowadziły do celu wskazują na to , iż walka o Prezydencki Graal będzie mordercza , okrutna i jeńców sie brać nie będzie - czyli nasza taka norma.
..


Komentarze
Pokaż komentarze (5)