Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
60
BLOG

Mamo, skąd się biorą politycy ?

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Polityka Obserwuj notkę 14

      Pytanie tytułowe być może zadają swoim rodzicielkom dzieci na całym globie. Dzieci jak to dzieci sa ciekawe świata i źródeł powstania wielu prozaicznych zdwałoby się nam dorosłym zjawisk , rzeczy i ludzi. Jednak jest to pytanie nurtujące nie tylko dzieciarnię ale i mnie - byc może to juz początek procesu zdziecinniania?

     No bo faktu, iz politycy SĄ - nie da się zanegować. Są. Widzimy ich w telewizorach, necie, słyszymy w o nich w radiu i czytamy o nich w gazetach. Jest ich duzo. Wypełniają wszystkie mozliwe stanowiska jakie stworzyła konstytucja i przy okazji wszystkie mozliwe miejsca aby udowodnić nam ze SĄ.  Przyzwyczailiśmy się wszyscy Ze oni SĄ, zaakceptowaliśmy fakt ich istnienia i wręcz na codzień ich nie zauważamy. Tak się wtopili w naszą rzeczywistość.Coś jak powietrze.

      Może jednak warto spróbować zejść do samych podstaw i zapytać się - skąd oni się biorą? Zastanawialiście się kiedyś? Jak wyglądałoby swego rodzaju drzewo genealogiczne pokazujące droge polityka od kołyski aż po np. ławę sejmową. Dlaczego zadaję to z pozoru banalne pytanie? Bo obserwując naszych polityków zastanawiam się jak to się stało że są w polityce. Jak i kiedy nastepował ten moment kiedy ich życiowa ściezka przybierała wiadomy kierunek. Czy do tego potrzebny jest pewien kod DNA który juz od małego determinuje ich los?

     Takiego drzewa nie widziałem ale cos mi podpowiada, że gdyby powstało mielibyśmy ciekawy obraz. Czy poszczególne gałęzie nie sięgałyby ku dołowi, hen tam gdzie były przedszkolne piaskownice gdzie zawsze był jakiś piaskownicowy mądrala co to wiedział lepiej zawsze? Może siegałyby do skarbników klasowych gardzących swoją rolą, pogardzanych przez resztę klasy za chęć startowania w wyborach ale wliczających sobie to w koszt realizowania własnych rozdętych ambicji? Przecież wiekszość "normalnych" kolegów których pamiętamy ze szkoły, podwórka, studiów nie jest w polityce prawda?

      Widząc działania stadne naszych klanów politycznych chcących poodgryzać swoim przeciwnikom golenie za 1 punkt procentowy w sondazach ( np Pan Ornitolog uwieszony u nogawki swego pana ) coraz bardziej utwierdzam się w swojej tezie. Kiedyś Iggy Pop powiedział że żadna ludzka świnia na pewno nie słucha jego muzyki. Tak mi się wydaje -trawestujac Iggy'ego że żaden porządny i normalny człowiek nie pójdzie do polityki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka