Notka krótka..
Widzę wczoraj w wiadomościach reportaż nt. abonamentu radiowo telewizyjnego. Temat spleciony z ogólnie złą kondycją mediów publicznych. Jakiś watażka z TVP ze smutną miną mówi , ze niedługo będzie trzeba przerywac wszystko co się da reklamami, ponieważ nie ma pieniędzy na media publiczne. No ta, niedługo zostanie w TVP tylko "taniec z gwiazdami" i inne fikołki..
Potem szybkie info na temat "Jak Oni Finansują" media publiczne zagramanicą. I co się dowiadujemy? Np. W niedalekich nam Czechach jakaś mądra głowa wpadła na bardzo odkrywczy pomysł - dołączyć opłatę abonamentową do rachunku za prąd. Efekt? Ściągalność bliska 100 %..
Od razu naszły mnie czarne myśli. Przykład jak nasze państwo nie radzi sobie z tak głupią i banalną kwestią, jest po prostu symptomatyczny. Wszędzie indziej jakoś sobie z tym radzą i wszystko działa. U nas wszyscy rozkładają bezradnie ręce i mówią no tragedia, wszystko się wali. Jezeli nie potrafimy sobie poradzić z tak prozaiczną sprawą, to jak chcemy czynić rzeczy poważniejsze?
Czy my naprawdę mamy w sobie jakiś gen braku organizacji?




Komentarze
Pokaż komentarze (53)