Nie cierpię wszelkich uogólnień. Nazywanie czegoś prawicowym bądź lewicowym mierzi mnie straszliwie - takie upraszczanie ludzkich poglądów i usilne pakowanie ich w szufladki polityczne ,aby łatwiej było pojąć rzeczywistość to w mojej opinii droga do nikąd. Jesli ktoś chce się w to bawić proszę bardzo..
Jeśli jednak trzymać się jak pijany płota tych definicji politycznych, to należy sobie uzmysłowić że lewicy nie ma. Lewica była hen w paleozoiku. Wywalczyła dla nas urlopy i powszechną opiekę lekarską ( tak, tak - prawicowy blogerze - jeśli dostajesz w pracy dwa tygodnie na wyjazd do rodziny albo do Egiptu to właśnie zasługa Twoich lewicowych "oszołomów") i pozytywistyczną pracą u podstaw krzewiła oświatę w zabitych dechami dziurach..W tej chwili mamy do czynienia z podróbką lewicy, walczącą o prawa gejów i fałszywą ekologię.
John Lennon wiele lat temu napisał idealistyczny lewicowy song pt. Imagine. Niewielu podłapało delikatną ironię tekstu tegoż utworu. Ex-Bitels naszkicował utopijną acz kuszącą wizję po czym ubrał ją w ciuszki evergreena - na mój gust to była zjadliwa satyra na ówczesną geopolityczną sytuację staruszki Ziemii.
Musiało minąć wiele lat aby znaleźli się śmiałkowie, którzy odkodowali Lennona i nadali go nam w prawidłowej wersji. Odarli "Imagine" z ironicznej radosnej i podniosłej aury i pokazali nam co możemy sobie tak naprawdę wyobrazić..W załączeniu utwór z wyjątkowo sugestywnym obrazkiem...www.youtube.com/watch




Komentarze
Pokaż komentarze (5)