Pewnie niewielu by mnie podejrzewało o takie sympatie, ale przyznam się.. Lubie Elzbiete Jakubiak z PiS-u. Babka jest konkretna, widac że lubi działać i interesuje ją czyn a nie polityczna paplanina. Czuć od niej trochę zimną urzędnicza rybą ale zdaje mi się że takich polityków nam teraz trzeba - urzędniczych, technokratycznych , nawet takich trochę odhumanizowanych- jak to ja nazywam "austriackich". Nawet jak musi E. J. rytualnie wypowiedzieć nadany przez jej partię "przekaz dnia" to widac że robi to bez przekonania i jak najszybciej chce przejść do meritum. Nie pcha sie przed kamery i na siłę nie promuje gadulstwem na każdy temat jaki dziennikarz podrzuci - co jest w modzie wśród naszych polityków.
Dzisiaj w Polsce mozna przeczytac wywiad z nasza bohaterką - kobita wypowiada się otwarcie , mając swiadomość pewnych zjawisk społecznych które wpływają na niższe sondaże jej partie, ale mówi o tym bez charakterystycznej często dla PiS-u zjadliwości. Nie boi się otwartym tekstem pewnych rzeczy nazwac po imieniu i przyznaje że lepiej jej się komunikowało z Jarosławem a nie Lechem Kaczyńskim co świadczy o pewnej jakości charakteru.
E.J . sprawnie rozkręciła sprawy wokół EURO 2012 - uważam że źle się stało , iż została od tej zabawy poniekąd odsunięta. Teraz słyszę że ma szanse kandydować z ramienia PiS-u na prezydenta stolicy. Uważam że to całkiem dobry pomysł - ciekaw jestem bardzo jak by wyglądała jej kadencja. Mam przeczucie że poszłoby jej dobrze.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)