Od razu napiszę - tytuł notki to parafraza hasła jakie panowało w USA kiedy Gołota walczył z Riddickiem Bowe. Amerykanie mieli nadzieję na przełamanie hegemonii czarnoskórych bokserów. Trochę to niepoprawne politycznie, trochę dowcipne i tyle..Zadnego tu rasizmu.
Jak często tu pisałem - przyglądam się naszej polityce z boku. Okres kiedy się wyraźnie okreslałem minął , po wielu rozczarowaniach ogólnym jej poziomem. Nie jestem ani PiSo żercą ani lemingiem etc. Chciałbym aby nasze partie traktowały nas powaznie i dawały nam przynajmniej porzadne propozycje polityczne , programy z którymi można się zgadzac bądź nie . Wojenki ideologiczne mnie nie interesują.
Kiedy dowiedziałem się że pan Gosiewski zostanie zastapiony panią Gęsicką prawie zakrzyknąłem - alleluja! Dlaczego? Ano dlatego , iż uważam że jak tlenu, jak wody na pustyni potrzeba nam na pierwszym planie polityków fachowych, troche nawet technokratycznych, wyważonych a przede wszystkim chcacych i wiedzących jak działać. Działac nie na polu PR-u a w merytoryce.
Pani Gęsicka to polityk z innego świata - fachura, kompetentna, sympatyczna.To z pozoru niewielkie przesunięcie jej na wyższa funkcję jest malenkim , mdłym światełkiem w ciemnym tunelu. Zamiast gadającego jak z dyktafonu aparatczyka dostajemy kogoś poważnego. I dobrze. Może to będzie jakiś początek - może i inen partie zasilą takiego formatu osoby. Osoby które nie chcą się zgrywać i spalać w tłuczeniu się po łbach młotkami a chcących konkretnych rezultatów.
Mam nadzieję że Pani Grażyna się nie zuzyje w walce partyjnej na tym ciężkim odcinku. Będę jej kibicował jako "ostatniej nadzieji białych". PiS z cofniętymi Kaczynskimi , Gęsicką jako prezesem, Poncyljuszem , Jakubiak , Natalii-Świat , Kowalem to już całkiem smaczna propozycja polityczna. Może nawet bym się skusił.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)