Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
47
BLOG

Egzekucja na Piskorskim u Lisa

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Polityka Obserwuj notkę 10

   We wczorajszym programie Tomasza Lisa można było obejrzeć egzekucję. Egzekucję polityczną oczywiście, nie taką prawdziwą. Krew się nie lała. Naiwny Piskorski myślał że został zaproszony do programu gdzie ktoś go wysłucha i może ( naiwność znów ) nawet przyzna mu rację. Niestety miał pecha. Został przywiązany do słupa, zawiązano mu oczy i nawet papierosa ostatniego mu nie pozwolono wypalić ani wykonać ostatniego telefonu. Wykonującymi wyrok byli gospodarz programu i jego umyślny ( a może odwrotnie ) pan Niesiołowski.

   Mówiąc poważnie to celem owego programu nie było jakiekolwiek wyjaśnianie czy chociaż podjęcie próby takiego wyjaśnienia sprawy obywatela Piskorskiego, tylko jego ostateczne polityczne dobicie. Żeby była jasność - Piskorski to człowiek wyjątkowo bezczelny, skoro po tylu różnych wpadkach i krążących wokół niego smrodach , jak to śpiewał Kazik - "pcha łapę w rozżarzone węgła". Na jego miejscu schowałbym się w mysią dziurę i już się w polityce nie pokazywał. Bronić więc Piskorskiego tu w sensie merytorycznym nie zamierzam - dostał w sumie to na co zasłużył. Jednak abstrahując od tego wszystkiego, nie tak chyba powinien wyglądać uczciwy program publicystyczny.

   Niesiołowski wraz z Lisem ramię w ramię , jak na ustawce na oczach publiczności pogrzebali politycznie Piskorskiego. Nie uwierzę że przypadkowo. Ciekaw jestem tylko kto był inicjatorem tej ustawki - Lis czy Niesiołowski. Piskor myślał że da radę ale nie dał - pod koniec programu wił się już w przedśmiertnej agonii by  na pytanie czy posiada wspomniane przez siebie papiery na PO , orzec wszystkim nam , jak Marek Kondrat w "Kilerze" że "wie , ale nie powie". Zabrzmiał gong i było po wszystkim.

   Szkoda że Lis na końcu nie powiedział: "Panie premierze, melduję wykonanie zadania".

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka