Słucham dziś obrad komisji ds. Zbycha i Mira. Tak sobie postanowiłem zadac troche cierpienia. Generalne wrażenia są takie że komisja krąży wokół takiego wielkiego zamku, w którym nie ma drzwi i okien - nijak się tam dostać nie można
Nigdy nie sądziłem że to napiszę, ale najlepsze wrażenie z przesłuchujących robi na mnie nielubiany raczej przeze mnie poseł Wassermann. Wyróżnia się na tle pozostałych spokojem i merytoryką. Nie pozwala sobie na jakieś wycieczki personalne, lub polityczne. Daruje sobie też zjadliwe wcinki a'la pani Kempa.
Robi swoja robotę , zadaje pytania a nie walczy politycznie. Można? Można.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)