Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
88
BLOG

Radykalizm i bunt - czyli co pociąga w IV - ej RP..

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Polityka Obserwuj notkę 91

  Jako młody szczaw byłem punkowcem. Znaczy wtedy wydawało mi się że nim jestem. Byłem oczywiście punkowcem koncesjonowanym, bo za mój bunt przeciwko światu płacili rodzice. Płacili poprzez utrzymywanie mnie i wychowywanie. Mniejsza o to - byłem punkowcem bo w wieku 16 lat przestało mi się podobać cokolwiek. Nie podobał mi się dom, rodzice, rodzina, kościół, politycy, pies, szkoła, koledzy. Koleżanki tylko tak najmniej się niepodobały - chociąż i im się dostawało za zbytnią uległość wobec systemu co ujawniały np. kolorowym podkreślaniem tematów lekcji w zeszytach i słuchaniem Modern Talking. Potrafiłem wtedy wszystkiego szczerze nienawidzić - nawet przepisy drogowe były moim wrogiem bo do czegoś zmuszały.

  Z perspektywy czasu wydaje mi się to oczywiście komiczne i pokryte młodzieńczym trądzikiem, ale nie tak do końca. Myślę że tamten okres jednak odcisnął na mnie pewne piętno. Nauczył mnie i wyrobił nawyk tudzież umiejętność krytycznego oglądu, nie tylko rzeczywistości w jakiej żyję, ale i siebie samego. Choć upływający czas dokonuje u mnie erozji tego buntu czyniąc mnie coraz większym konserwatystą. Klasyczna droga - od socjalisty do konserwatysty.

 Ja się wybuntowałem i nawalczyłem z wiatrakami właśnie wtedy. Czytając niektóre posty na Salonie mam wrażenie , że u wielu blogerów ten okres buntu przyszedł znacznie później. Dojrzał wręcz jak kwiat  w doniczce. Tylko przeciw czemu teraz można się buntować? Skoro nawet dzisiejsi punkowcy noszą "pseudo-punkowe" kurtki z outletów. Każdy ma internet , a nawet skina jakiegokolwiek na ulicy ciężko zobaczyć - kiedyś to był rodzaj blokersa dresiarza przed którym zwiewała punkowa brać. Okupanta żadnego nie ma, najeźdzcy również brak.Politycy odpowiedzieli na tą potrzebę buntu dojrzewającą w narodzie a nie majaca ujścia.

  IV RP. Klan ludzi zbuntowanych. Podziemny krąg prawie. My wiemy, my znamy PRAWDĘ. Tylko musimy z tą PRAWDĄ  zejść do podziemia bo komunistyczna hydra upudrowana na Unię Europejską chce nam przegryźć tętnicę. My wiemy kto współpracuje z Babilonem - wiemy nawet kto potencjalnie może współpracować. Kraj pod okupacją sbecko - unijno - tvnowską. No Ubekistan w skrócie po prostu. Siedzimy więc sobie cicho w podziemiu i walczymy z wrogiem..Super. Idealna podkładka dla każdego punkowca- buntownika. Ech aż czasem żałuje że nie mam 20 lat mniej - też bym na pewno siedział na Salonie i strzelał słowem w Aferałów niczym koktajlem Mołotowa. Moje teksty wisiałyby dniami i nocami na szczycie SG bo ja umiem byc płomienny. Może nawet kiedyś zastapiłbym Jarosława Kaczyńskiego..Nie , nie tu już mnie fantazja poniosła.

  Dziwi mnie tylko że niektórzy dopiero w 2005 roku odkryli ten dobry sposób na bunt i anty-systemowość. Przecież ponad dziesięć lat wcześniej to wszystko zostało syntetycznie objaśnione ludowi. Gdzie? Ano w filmie Pasikowskiego pt. "Psy". Toć tam było pokazane jak chłopu na polu jak poradziła sobie z opozycją solidarnościową SB-ecja. Gdzie tu jakaś tajemnica , którą odkrywają Kaczyńscy? Mało tego - to była gotowa instrukcja jak z nimi postepować i walczyć. Czemu wtedy nikt nie skorzystał z tego algorytmu? Aaa....wiem.. Wyborcza. I wszystko jasne. Ponoć polityka mozna gazetą pacnąć jak muchę , ale żeby całe społeczeństwo?

  No więc mi Kaczyński nic nowego nie powiedział. Może dlatego że jestem kinomanem i jak "Psy" weszły na ekrany to byłem dwa razy w kinie. Wtedy było oburzenie z powodu uzywanych przekleństw. Dziś ten zarzut dziwi bo przeklinania teraz jest więcej w komediach romantycznych.

  Ci co mieli i mogli zrobić "porządek" nie zrobili tego wtedy kiedy trzeba. Dzisiaj można spalać swój czas i prąd pisząc tysięczny tekst o Jaruzelskim i się "buntować". My mamy jeszcze szansę na to aby zrobić porządek prawdziwy. Zacznijmy każdy z nas od własnej zagrody.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (91)

Inne tematy w dziale Polityka