Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
64
BLOG

Trudności politycznego samookreślenia.

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Polityka Obserwuj notkę 36

 Uczestnicząc w Salonowych dysputach politycznych, często czuję się zagubiony niczym Holden Caulfield w "Buszującym w zbożu". Czemu tak jest? Ponieważ kompletnie nie jestem w stanie wleźć do żadnego konkretnego politycznego okopu by stamtąd ostrzeliwywać przeciwnika. Jak już pisałem tu kiedyś na Salonie jest trochę tak , że jesli jesteś osobą bez wyrazistych politycznych poglądów, nie dołączysz pod żaden polityczny "totem" to maszyna losująca sama przydzieli ci szufladkę - niczym fundusz emerytalny.

 Zrobiłem sobie niedawno analizę swoich poglądów politycznych i wyszło mi że albo mam rozchwianą osobowość, albo jestem niedojrzały albo..No właśnie, jest też trzecia możliwość - że po prostu nie da się mieć spójnych poglądów, wiedząc iż świat jest skomplikowanym bytem. Podziwiam blogerów, którzy z łatwością tatuują sobie gotykiem na brzuchu - "prawica" albo "lewica". Kurcze , nie potrafię tak.

 Wróćmy do mojej analizy. Wypisałem sobie w punktach jakie mam poglądy w najróżniejszych kwestiach i..zbaraniałem. Przecież tego nie da się zlepić w jeden pęczek. Mieszanka jak w mrożonych zupach warzywnych Hortexu.

 Przykład? Jak wcisnąć w konkretny nurt człowieka który tak jak ja jest za pełna lustracją, otwarciem korporacji, likwidacją instytucji z PRL-owskimi korzeniami, silnymi instytucjami i samorządem a jednocześnie dopuszczający w jakiejś formie legalizację narkotyków. Chciałbym zaostrzenia kar za przestępstwa kryminalne, wzmocnienia Policji i wojska a jednocześnie dopuszczałbym w pewnych granicach sformalizowanie związków osób homoseksualnych. Jeden kompletny mętlik. Wspomnę jeszcze o mini watku faszystowskim w moich poglądach - tak, tak. Utworzyłbym z chęcią obóz koncentracyjny dla małpoludów w kapturach, słuchających hip hopu z komórek i zapieprzających samochodami 170 km/h po osiedlowych uliczkach.

  Patrzac na historię polityczna świata łatwo mozna zauważyć że zawsze rządziła i rządzić będzie większość i silniejszy. To co ma do powiedzenia jednostka jest mniej wazne i jej poszczególne poglądy musza siłą rzeczy albo z ta większością stopić albo ją odrzucić. Człowiek to istota społeczna żyjąca w stadzie. Stado naturą rzeczy musi przyjąć jakąś hierarchię, cel i kierunek. Musze więc postarac się swoje przekonania choć w części podporządkowac ogółowi i racji stanu aby nie wyjść poza margines własnego narodu. Tylko w którą stronę pójdzie większość i naród?

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (36)

Inne tematy w dziale Polityka