W dwóch ostatnich wydaniach Dziennika ,przeczytać można świetne analizy mechanizmów działania dwóch największych polskich "partiach" politycznych.Piszę słowo partia w cudzysłowiu zupełnie nieprzypadkowo-słowo partia w odniesieniu do partiopodobnych tworów politycznych ,to zdecydowane nadużycie.DO tychże tworów pasowałoby zgoła inne określenie.
Teksty Dziennika o PO i Pis dotarły do mnie w jednym czasie wraz z szumem nt. głośnego filmu o mafii włoskiej.I tak sobie pomyślałem ,że to chyba nie przypadek.Przecież obie nasze dominujące partio-twory to ,patrząc na sposoby działania i hierarchizację,wypisz wymaluj cosa nostra czy jakas inna comorra.
Na samej górze jest Ojciec.Darzony mieszaniną szacunku, strachu i pogardy.Musi rządzić swoją rodziną twardą ręką bo chwila nieuwagi i jakiś Nowak albo Bielan podadzą truciznę,chcąc przejąć ster.Wokół Ojca gromadzą się "synowie" ,bądź inaczej nazywając -"zarząd".Grupa najbardziej zaufanych popleczników-najczęściej najsłabsi z silnych pozostałych po kolejnych krwawych czystkach.Tacy co to ze strachu o pozycję zawsze przytakną , ani nie będą kopać dołów (dosłownie i w przenośni)pod ojcem.Niegodnych zaufania i takich co to kalają swoją rodzine pozbywa się szybko i sprawnie. W odróżnieniu od swoich włoskich braci zamiast broni palnej do wykończenia przeciwnika ,wystarczy tzw.pacnięcie gazetą-inaczej mówiąc ,smierć medialna.Tylko sam zaintersowany wybiera jak kona-długo czy krótko.Dorn woli konać długo, a taki Rokita wybrał śmierć szybką i bezbolesną.
Poniżej zarządu są już tylko płotki różnego kalibru. W Palermo taki "kapral" biegnie zanieść komuś ważniejszemu np. porcję narkotyków, a na Wiejskiej biegnie wcisnąć przycisk przy głosowaniu.Tu też jest krótka piłka-postepujesz tak jak rodzina chce ,albo Cie nie ma..
Obie rodziny walczą..Same chyba już nie wiedzą o co.Prawdopodobnie o wykończenie strony przeciwnej. Poznawszy obraz działania tych tworów ,trudno sobie wyobrazić ,że Ci ludzie mają czas na cokolwiek innego oprócz intryg,wojenek i trzymanaia w karbach swojego własnego towarzystwa.Śmiem wątpić


Komentarze
Pokaż komentarze (6)