Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
34
BLOG

Nierozważne zabawy Bogiem..

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Polityka Obserwuj notkę 17

   Tytuł notki zapewne dość kontrowersyjny,zgoda.Ale myślę ,że dość celnie wyrażający to co wielu próbuje powiedzieć głośno,a zwykle zostaje odebrane opatrznie i zrzuca na opowiadającego solidne gromy.Ja spróbuje ubrać to "coś ", w  jak najbardziej się da,pokojowo nastawione słowa.

   Przyczyna tego ,że piszę o tym o czym piszę-banalna. Nic wielkiego. Choć Angole uważają od kilkudziesięciu a może więcej lat, iż futbol to rzecz najważniejsza z nieważnych.Inni ,bardziej radykalni ,bardziej są przywiązani do znanej sentencji (wybaczcie ale nie chce mi się sprawdzać kto to powiedział pierwszy)-że "futbol to nie jest sprawa życia i śmierci,futbol to coś o wiele bardziej ważnego".Więc przyczyną jest futbol.

   Za moment mecz o punkty w eliiminacjach do mundialu.Polska zmierzy się w Belfaście z Irlandczykami z północy wyspy ,w Belfaście.Oczom moim ukazał się artykuł w dodatku weekendowym Przeglądu Sportowego.Artykuł ów opowiada , biorąc za punkt wyjścia futbol, o stosunkach panujących w Irlandii Północnej.Miejsca gdzie ,dojmująco mocno ,widać jak łatwo można przedawkować religię i religijność.I to nie na islamskich rubieżach- tu u nas , w Europie.

  Historii Irlandii i Irlandii Północnej streszczał tu nie będę. Pewnie większość ją zna, a ten kto nie zna niech się zapozna sam.Pokolenie urodzonych w latach 70 tych ,doskonale pamięta do znudzenia pokazywane w telewizyjnych wiadomościach ,kolejne doniesienia o zamachach i ofiarach w Irlandii. Kiedyś było to tak oczywiste i wtopione w rzeczywistość ,jak dziś doniesienia o Al Kaidzie. Procesy pokojowe trwają ,konflikt zdaje się wycichł.Ale..

   No właśnie małe ale..W Belfaście wciąż widzi się pomalowane krawężniki. Wyznaczają one nieuświadomionym  miejscowych zależności, gdzie aktualnie się znajdują.Czy w dzielnicy protestanckiej czy katolickiej-w zależności od kolorów. I bynajmniej nie są to oznaczenia czysto informacyjne ,ot tak żeby było jasne. W wielu przypadkach mówią one-lepiej tu nie wchodż jeśli jesteś katolikiem lub protestantem-do wyboru.

   A ja sobie zadaję pytanie. Jako osoba nie deklarująca się w przynależności do żadnej z religii ( słowo ateista jest dziś równoznaczne z padalcem ).Mimo moich deklaracji, wciąż w mojej głowie rodzą się pytania o istnienie wyższej siły sprawczej. Pytanie o którym wspomniałem na poczatku brzmi- czy ta siła sprawcza -nazwijmy ją Bogiem -chodzi po ulicach Belfastu? Zostawiam Was z tym pytaniem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka