Blog
Niewygodna prawda. Kiedy umiera człowiek?
Niewygodna prawda
Niewygodna prawda Staram się zrozumieć.
0 obserwujących 3 notki 7419 odsłon
Niewygodna prawda, 6 października 2013 r.

Czy dawcy żyją w momencie pobierania ich narządów?

Bądź dawcą w Wielkiej Brytanii.
Bądź dawcą w Wielkiej Brytanii.

 Czy dawcy narządów żyją w momencie pobierania, wycinania im narządów, tak twierdzi prof. JanTalar - Kierownik Kliniki Rehabilitacji Neurologicznej w Bydgoszczy?

WP.pl : Prof. Jan Talar: lekarze pobierają organy od żywych ludzi

 O ile nie dokonaliśmy zastrzeżenia w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów cząstka nas może mieć szanse na „kolejne życie”, a życie lub zdrowie biorcy może być uratowane. To fakty. W naszym kraju obowiązuje ustawa zakładająca domniemaną zgodę obywatela, na pobranie narządów po jego śmierci.  Nasze prawo do decyzji zostało uszanowane, w każdej chwili możemy dokonać zastrzeżenia, a potem go cofnąć, jeśli taka będzie nasza wola.

Inną sprawą jest kwestia, jak przedstawiany jest przez media ten dar życia, jakim są organy dawcy po śmierci. Osobiście nie mam z tym problemu, z jednym zastrzeżeniem, nie mam problemu, o ile z taką samą atencją, przy wykorzystaniu wszystkich dostępnych metod będziemy ratować życie dawcy, jak i biorcy. Obietnica „życia po życiu” naszych organów, obietnica zamiany „życia wiecznego” na „kolejną szansą dla wątroby, nerki lub rogówki” do mnie nie dociera.

Ale świadomy akt woli, tak. To rozumiem. Pod warunkiem jednak, że jako potencjalny dawca będę rzeczywiście martwy. Obecnie stosowane kryterium śmierci mózgowej takiej absolutnej pewności nie daje i na ten właśnie aspekt zwrócił uwagę znany i ceniony profesor medycyny – Jan Talar, w trakcie swojego wystąpienia na wczorajszej konferencji medycznej.

Nie zamierzam sobie dowcipkować z ratowania życia ludzkiego, a wręcz przeciwnie,  mówię śmiertelnie poważnie- traktujmy „dawcę” z równą atencją i dajmy mu po prostu większe szanse, niż dotychczas,  bo jak pokazują opisy przypadków pacjentów zakwalifikowanych do przeszczepów lekarze są tylko ludźmi i mogą się mylić, nawet w USA,  kwalifikując pacjenta, jako dawcę. Pacjenta, który po 4 miesiącach od zakwalifikowania go na oddziale intensywnej terapii wraca do aktywnego życia i … podejmuje z powrotem przerwane studia. Polecam stronę, zawierającą wiele takich historii: http://www.organfacts.net

Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że jak przyznaje się coraz otwarciej w środowiskach naukowych, np. w USA kryteria neurologiczne śmierci mózgu są kryteriami arbitralnie ustalonymi i nie mają charakteru zero- jedynkowego. Nie da się jednoznacznie powiedzieć : do tego momentu żyje, a od tego na pewno nie żyje.

W 1968 roku Harvardzka Komisja ad hoc do Zbadania Definicji Śmierci wprowadziła nowe kryterium śmierci, jako : „nieodwracalnego, trwałego ustania czynności całego mózgu, stwierdzanego za pomocą kompleksowych badań”.  Według raportu fakt śmierci mózgowej potwierdza: a) brak reakcji na bodźce, b) brak samoistnego lub będącego reakcją na bodźce ruchu mięśni, c) nieobecność samoistnego oddychania, d) brak odruchów pnia mózgu i głębokich odruchów ścięgnistych. Raport zalecał wykonanie badań EEG oraz powtórne wykonanie wszystkich testów po upływie 24 godzin.

Współcześnie czas obserwacji przed orzeczeniem śmierci mózgowej jest różny, w różnych krajach i waha się od 2 do 72 h. W pierwotnym uszkodzeniu mózgu wynosi 6-12 h, we wtórnym uszkodzeniu mózgu od 12-72 h. W Polsce czas koniecznej obserwacji (dwukrotne badanie kliniczne, 3 osobowego zespołu) może wynosić nawet tylko 3h, pod warunkiem wykonania dodatkowo badania instrumentalnego np. EEG (zgodnie zObwieszczeniem Ministra Zdrowia) z dnia 17 lipca 2007 r. „W sprawie kryteriów i sposobu stwierdzenia trwałego nieodwracalnego ustania czynności mózgu”.

 W większości krajów śmierć mózgu jest  obecnie definiowana jako trwała i całkowita utrata jego integralności oraz wszystkich jego funkcji . W Wielkiej Brytanii śmierć mózgu określana jest jako trwała i nieodwracalna utrata funkcji pnia mózgu . O rozpoznaniu śmierci pnia mózgu decyduje brak jego reaktywności stwierdzany w badaniu klinicznym opartym na ocenie funkcji nerwów czaszkowych i ośrodka oddechowego. W Polsce i Irlandii, badania instrumentalne nie są obecnie niezbędnie konieczne do rozpoznania śmierci mózgu, w większości krajów są one w opcji lub obowiązkowe.

W Stanach mówi się coraz bardziej otwarcie o tym, że kryteria śmierci mózgowej są nie do obrony i właściwie należy zmienić definicję oraz zasadę pobierania narządów do przeszczepu od martwego dawcy. Niektórzy amerykańscy transplantolodzy mówią coraz głośniej, że narządy pobierane są od żywych dawców (żywych, przy wykorzystaniu najnowszych technik obrazowania np. przepływów mózgowych, które nie były dostępne na przełomie lat 60/70), bo gdyby byli oni martwi, to narządy byłyby tak kiepskiej jakości, że prawdopodobnie nie nadawałyby się do przeszczepów.

Ale to o czym dyskutują otwarcie amerykańscy naukowcy, w kraju takim jak Polska może prowadzić do krańcowo różnych wniosków… Bo skoro naukowcy zaczynają coraz głośniej mówić o tym, że „dawca” nadal żyje to nie mamy prawa pobrać jego narządów… Transplantologia zagrożona, a z nią życie tysięcy biorców, którzy mogą być uratowani dzięki… Właśnie, dzięki czemu?

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Mam oczy szeroko otwarte.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @KFIATUSHEK7 To Pani przekonania, a nie rzeczywistość. Niestety ... dla dawców.
  • @ALL Po aktualnie prowadzonej debacie wyraźnie widać, że "śmierć mózgowa" jest nie...
  • @CHESHIRE CAT Miałem nadzieję, że z tego tekstu wynika jednoznacznie, że problemem jest...

Tematy w dziale