PDT do spółki z Wincentym szykują nam bankructwo Państwa a potem, w ramach restrukturyzacji, jego rozbiór/ rozpad na regiony, jak kto woli...
Ważne w tym miejsce mają do spełnienia feministki. Swoją obecnością czynią nasze Państwo zupełnie nieefektywne i niesterowne. Da to w bliskiej przyszłości szansę na powtórzenie słynnego w republice weimarskiej sformułowania o polnische saisonstaat, bo my przecież nie umiemy się sami rządzić.
Mnie zainteresowało, że na 107 mianowanych sędziów w 2008 było 67 kobit, czyli ponad 60%. Biorąc pod uwagę fakt, że IQ powyżej 150 rozkłada się w populacji dla pań bardzo niekorzystnie (na stu facetów jest jedna kobieta), uważam, że i w tym leży przyczyna upadku wymiaru sprawiedliwości. Nie rozpisuję się o innych uwarunkowaniach, które powinny kobiety wykluczać z zawodu sędziowskiego. A takie powody są i to bardzo mocne...
A statystyki są nieubłagane( w Niemczech 18 tys. sędziów na 80 mln ludzi, u nas 11 tys. na 37 mln przy 4 razy mniejszej ilości sprawy i takiej samej ilości prokuratorów, a długość trwania jednej sprawy do uzyskania pieniędzy większa 10 razy, u nas 1000 dni, tam ok. 100 dni). Nie chce mi się szukać danych o udziale kobiet w sądownictwie Niemiec, kiedyś o tym czytałem, ale prawie na pewno, jest on tam mniejszy niż w USA (ok.30%). A sytuację w USA przytoczyłem z podaniem źródła.
Podsumowując, minęły już czasy, gdy aktywność zawodowa kobiet przynosiła korzyści społeczne. Natomiast straty są ogromne, no chyba, że faceci się wezmą za rodzenie i wychowanie dzieci...


Komentarze
Pokaż komentarze