Moja ocena debaty Komorowski - Kaczyński.
Komorowski był pewny siebie arogancki sprawiał wrażenie, że nie mogąc nawet marzyć by wykazać się równym jak kontrkandydat zaangażowanie w sprawy ważne dla kraju, chce głownie wykazać, że góruje elokwencją i wyszczekaniem. Próbował na siłę sobie przypisać zasługi i dokonania przeciwnika.
W sprawach, w których nie mógł nie zgodzić się z adwersarzem wysuwał inne określenia tej samej sprawy, podstawiając synonimy wyrazów, sprzeczają się w gruncie rzeczy o użyte określenia.
Parokrotnie pokazał, że lekceważy zarówno ustalone reguły debaty jak i prowadzące debatę dziennikarki. Często przerywał wypowiedzi Kaczyńskiego, co nie świadczy dobrze o kulturze osobistej. Jedyną przewagą było, że mówił szybciej od Kaczyńskiego, choć bez głębszego zastanowienia, ale w konsekwencji zdążył wypowiedzieć więcej zdań.
Na koniec by kontrkandydat nie miał możliwości sprostowania, Komorowski, postawił zarzut, który sąd uznał za nie prawdziwy. Widocznie w PO wyznaje zasadę, że kłamstwo jest też dobrą bronią zaczepną.
Kaczyńskiodnosił się do konkretnych ważnych dla kraju, palących kwestii, wykazał delikatność
nie wspominając, że wskutek nieodpowiedzialnych wypowiedzi przeciwnika znowu zginał polski żołnierz.
Widać było szczere zaangażowanie i głęboką troskę kandydata PIS-u zarówno o sprawy społeczne, gospodarcze, siły zbrojne i pozycję narodu.
Kaczyński wykazał się brakiem kompleksów narodowych i uniżoności wobec innych bogatszych państw,
nie zawsze przyjaznych Polsce.
Kandydat PIS mówił z rozwagą, nieco wolniej niż przeciwnik poruszył mniej spraw niż by mógł.
Reasumując Komorowski kojarzył się z wiejskim rozrabiaką, bojowym kłótliwym gotowym do każdej draki byle tylko wykazać, jaki on maczo. Kaczyński kojarzył się z rozważnym doświadczo0nym życiowo
gospodarzem, dbającym szczególnie o sprawy najważniejsze i wiedzącym kiedy należy być nieustępliwym.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)