http://rmg.fm/2011/04/wojsko-w-perspekywie-25-lat/
Strategiczny Przegląd Obronny przewiduje, że Siły Zbrojne Najjaśniejszej już nie będą przeznaczone do jej obrony. O wolność Waszą i Naszą walczyć mają przede wszystkim poza granicami naszego cudownego kraju - np. w Afganistanie czy w Libii. Teraz więc jasne jest, czemu zakupiono "Jaszczompy", czemu pozyskaniu HMMV, Rosomaki, czemu intensywnie szkoli się naszych żołnierzy z wykorzystania jankeskich MRAP-ów typu Cougar czy Maxx Pro Dash.
Po to, żeby na gwizdek Wielkiego Brata zza oceanu, nasi chłopcy rzucili się do "wiernego służenia Rzeczypospolitej Polskiej, strzeżenia jej niepodległości i granic" gdzieś w Azji albo Afryce. Po to, żeby pan PRemier mógł pytać, dlaczego przez 20 lat po transformacji ustrojowej MON inwestowało w sprzęt, cytuję, "zupełnie nieprzydatny w realiach Iraku czy Afganistanu".
Dotychczas myślałem, że konstytucyjnym (i nie tylko) zadaniem polskiego wojska jest obrona Ojczyzny. Okazuje się, że być może i owszem, ale nie naszej. Bronić będziemy ojczyzny jankesów (wszak musimy włazić im pod ogon bez mydła) przed mniej lub bardziej wyimaginowanym zagrożeniem pochodzącym z najdalszych zakątków naszego globu. Do tego potrzebny będzie, oczywiście, jankeski sprzęt, za grube miliony baksów, następnie remontowany przez jankesów za nie mniej gruber miliony baksów, ale kompletnie niesprawdzający się w realiach wojny obronnej prowadzonej w środkowoeuropejskim kraju o urozmaiconej rzeźbie terenu, gdzie sprzęt projektowany z myślą o obszarach pustynnych po prostu do niczego się nie przyda.
Grunt, że pokażemy, jaki z Polski "wierny" i spolegliwy sojusznik USA...




Komentarze
Pokaż komentarze (5)