Wszyscy jesteśmy obywatelami
“Człowiek nie jest w stanie pracować, gdy nie widzi sensu pracy, gdy sens ten przestaje być dla niego przejrzysty, gdy zostaje mu niejako przesłonięty. Praca ludzka stoi w pośrodku całego życia społecznego. " Jan Paweł II
45 obserwujących
924 notki
985k odsłon
  7135   0

Wywiad prezydenta: punkty dla Dudy, strata dla tvn24 i antypisu

Czy widzieliście wczoraj wywiad prezydenta Andrzeja Dudy w tvn24? Warto zobaczyć! Zapytam jak Pan Jowialski, znacie? To posłuchajcie jeszcze raz...

Chwalą ten wywiad nawet ludzie sympatyzujący zwykle z innymi, niż to z którego wywodzi się prezydent Duda, ugrupowaniami politycznymi. Antypisowcy nawet. Chwalą przede wszystkim za odwagę prezydenta, że nie obawiał się on udzielić wywiadu tej stacji, znanej z tego, jak traktuje polityków związanych z Prawem i Sprawiedliwością. Chwalą prezydenta za to, że był sobą i że, naturalnie, było widać nawet trochę jego podenerwowania bezczelnością dziennikarza, ale nazwiska bezczelnego dziennikarza nikt nie pamięta, a jego napastliwość, brak kultury kładzie się cieniem na całą stację...  

Reakcje na ten wywiad obnażyły cudownie wprost intelektualną słabość krytyków prezydenta i PIS. Na przykład, mocno wzburzył on red. Tomasza Lisa. We wpisie na twitterze uznał on, że nie trzeba się już fatygować, kombinować, by napisać jakiś akt oskarżenia wobec prezydenta "na roboczo", bo on sam dając ten wywiad dał "gotowca". Skoro tak, to red. Lis w ten sposób sam przyznał, że strasznie ciężko im idzie z tym pisaniem aktów oskarżenia i wsadzaniem do więzienia..., a wszelkie zarzuty i oskarżenia wobec prezydenta są tak samo, jak te dotyczące tego wywiadu - o czym poniżej - funta kłaków warte.

Wpis red. Lisa sprowokował jednak falę komentarzy rozwijających tę "oskarżycielską" - by nie rzec "hejterską" - tezę. Są głosy, że prezydent rzekomo swoją wypowiedzią udziela wsparcia ministrowi sprawiedliwości Z. Ziobro. To byłby chyba cud niczym przemiana wody w wino... Ale Duda akurat tutaj wyraźnie się zdystansował, cyt.: " Proszę pytać Prokuratora Generalnego..."

Prezydent rzekomo jest za "podporządkowaniem prokuratorów i dyktatem jakiego nie było za komuny" [Jan Ból @Contact64Jan] i, tak w ogóle, dokonuje on przez to jakiejś niesamowitej wręcz myślozbrodni.. Było, czy nie było tak za komuny, to jeszcze ja pamiętam - niepokornych prokuratorów wtedy po prostu ... nie było! Nie przypominam sobie, nie znam, ani jednego nazwiska prokuratora-bohatera w tamtych czasach, żadnego prokuratorskiego Pyjasa czy Popiełuszki... Wielu za to raczej, jak Sołga, współpracujących z SB... Dlaczego, jak wam się wydaje, ci obecni prokuratorzy tak wybielają czasy komuny? Dzisiaj tym próbujących odwracać kota ogonem pyskaczom nawet włos z głowy nie spadł!

Swoje oburzenie wykrzyczeli więc różni tacy prokuratorzy i prokuratorki, że nie będą zmieniać pracy, bo "przysięgali stać na straży prawa" [np. Katarzyna Szeska na TT]. Na pomoc przychodzi im prof. Wojciech Sadurski, cyt.: "A Duda, w środku pandemii, do prokuratorów zsyłanych 300 km od swojego domu: Możecie zmienić pracę. Takim trzasnęło nas Prezydentem." Jak dla mnie, bomba! Każdy i każda przedstawicielka tzw. kasty i tzw. elit, wypowiadając się w tej sprawie, kompromituje się koncertowo!

Dlaczego? Wystarczy zajrzeć do ich ustawy - ustawy z dnia 28 stycznia 2016 r. Prawo o prokuraturze, Dz.U. 2016, poz. 177. Prokuratorzy, zanim zdecydowali się na tę pracę, powinni przyswoić sobie, jakie ustawowe obowiązki na siebie przyjmują. A Prezydent przypomniał tylko, "że każdy ma wolność wyboru zawodu... Akurat w zawodach prawniczych jest tak, że zawód prawniczy można sobie zmienić. Będąc prokuratorem można przejść do innego zawodu prawniczego. Jeżeli państwu prokuratorom jest tak bardzo źle, bo rozumiem, że narzekają, jest im bardzo źle, to ja tutaj problemu nie widzę. Są inne możliwości, niekoniecznie trzeba w zawodzie państwowym prawniczym pracować. Można być adwokatem, można być radcą prawnym, notariuszem ".  To fakt. To jest wyjątkowy luksus, na jaki stać niewielu z nas! Mogli sobie wybierać, ale zrezygnowali z wolności, jakie mogliby mieć jako adwokaci, radcy, notariusze..., ale i z ryzyka i stawania do walki w konkurencji rynkowej... 

Prokuratorzy przyjęli więc na siebie, nakładając tę togę, także ograniczoną niezależność, cyt.: "art. 7. § 1. Prokurator przy wykonywaniu czynności określonych w ustawach jest niezależny, z zastrzeżeniem § 2–6 oraz art. 8 i art. 9; § 2. Prokurator jest obowiązany wykonywać zarządzenia, wytyczne i polecenia prokuratora przełożonego." Prokurator działa zatem w strukturze zhierarchizowanej, jest niczym żołnierz wykonujący rozkazy i polecenia.  Tak stanowi ustawa.

Co do robienia rabanu o jakieś przenoszenie prokuratorów do innych jednostek, ustawa stanowi w art. 106. § 1. "Prokurator Generalny może delegować prokuratora powszechnej jednostki organizacyjnej prokuratury do Ministerstwa Sprawiedliwości lub innej jednostki organizacyjnej podległej Ministrowi Sprawiedliwości, zgodnie z kwalifikacjami prokuratora. Delegowanie na okres dłuższy niż 6 miesięcy w ciągu roku może nastąpić tylko za zgodą prokuratora." Zarzut jest więc zupełnie absurdalny, bo każdy, kto decyduje się na pracę prokuratora, decyduje się tym samym na możliwość oddelegowania do każdej innej jednostki na terenie całego kraju w każdym dowolnym czasie, bez żadnego uzgadniania, na 6 miesięcy w roku. To jest rzecz zwykła, najzupełniej normalna. Tak było, jest i będzie. Tak samo, jak w każdej innej tego typu służbie państwowej. I dokładnie to właśnie powiedział prezydent:  "Prokuratura od zawsze była wewnętrznie zhierarchizowana i to jest hierarchiczne podporządkowanie i proszę tego w ogóle nie porównywać z sądownictwem. Prokuratura to nie sądownictwo."

Lubię to! Skomentuj192 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka