Wszyscy jesteśmy obywatelami
“Człowiek nie jest w stanie pracować, gdy nie widzi sensu pracy, gdy sens ten przestaje być dla niego przejrzysty, gdy zostaje mu niejako przesłonięty. Praca ludzka stoi w pośrodku całego życia społecznego. " Jan Paweł II
44 obserwujących
912 notek
960k odsłon
1272 odsłony

Izrael ponad prawem: Operacja Płynny Ołów

Wykop Skomentuj15

Jeden z moich przyjaciół, któremu opowiadałem niedawno o książce Ewy Jasiewicz "Podpalić Gazę",  widział dzisiaj film "Dzieci Strefy Gazy" w serii Ewa Ewart przedstawia,  na TVN24.  Mówi mi on, że film jest wstrząsający i żebym coś o tym napisał. Nie mogę o nim napisać, bo go nie widziałem. Jeszcze. Sprawa czasu. Napiszę więc o książce Jasiewicz.  To jedno z cennych świadectw.

Zwłaszcza dzisiaj, gdy dowiadujemy się, że autor raportu specjalnej komisji Rady Praw Człowieka ONZ, międzynarodowy sędzia i prokurator z RPA,  Richard Goldstone, wycofuje się ze swoich ustaleń. To prawdziwy szok!

Raport obarczał odpowiedzialnością za zbrodnie wojenne zarówno Izrael, jak i Hamas. Wygląda jednak na to, że Goldstone zdecydował się odciąć jedynie od stwierdzeń, dotyczących zbrodni izraelskich na palestyńskich cywilach, wybiórczo. ONZ w październiku już ugięła się pod naciskiem dyplomacji USA i przełożyła rozpatrywanie raportu Goldstone'a o pół roku. A teraz, przed upływem tego terminu Goldstone sam odcina się od swego raportu.  Jakiego szantażu wobec niego użyto, czym mu zagrożono? Przypomina się, że "Goldstone jest Żydem, a jego córka gorliwą syjonostką"...  Żydzi triumfują!  Premier Izraela Benjamin Netanjahu kuje żelazo póki gorące: wzywa natychmiast ONZ do całkowitego wycofania raportu Goldstone'a. Zdaniem Netanjahu, miejsce tego raportu jest "na śmietniku historii".

Są jednak jeszcze reportaże filmowe i prasowe, zdjęcia, materiały, różnego rodzaju dokumenty, relacje blogerów i wolontariuszy, mnóstwo dowodów, które - wbrew woli władz Izraela - nie znikną, nie da się ich wszystkich stłamsić, zagłuszyć. Prawda o zbrodniach wojennych Izraela, o ludobójstwie dokonanym na Palestyńczykach będzie się powoli, acz w sposób niepowstrzymany, rozchodzić szeroko i docierać do ludzi na całym świecie. Tym mocniej, im bardziej będzie prawdą zakazaną.

Ta prawda dociera również do samych Izraelczyków i powoduje różne reakcje: od jej zdecydowanego odrzucenia, wyparcia, do potrzeby zrozumienia i pojednania. Należy rozróżnić władzę, która utrzymuje się dzięki eskalacji poczucia zagrożenia, konfliktu i nienawiści, od zwykłych, dobrych ludzi, którzy nie widzą sensu w zabijaniu swych sąsiadów, kolegów z pracy. Nie wszyscy dali się zainfekować wirusem nienawiści, chociaż, należy pamiętać, że Izrael to państwo militarne, że każdy, nieważne, kobieta czy mężczyzna, jest tu żołnierzem. Wielu z nich po wypełnieniu swojej służby musi leczyć głębokie blizny psychiczne.

To są straszne rzeczy, to, co się stało w czasie Operacji "Płynny Ołów". Ale to nie jedna taka operacja: były "Letnie deszcze", "Dni pokuty", czy "Gorąca zima".  Patrzę na zdjęcie autorki książki i trudno mi uwierzyć, że ta śliczna, radośnie usmiechnięta, młoda dziewczyna, mogła być świadkiem tylu tragedii, tylu okropności.

Nic o tym nie słyszałem wcześniej, nasze media milczą o tym. Dlaczego nic o tym nie piszą, nie pokazują w polskiej telewizji? Dlaczego muszę kupić  "Le Monde Diplomatique",  by dowiedzieć się dopiero, co się dzieje na świecie? A to się dzieje tu i teraz, rok 2008 i 2009, i  trwa, wciąż giną ludzie.  To się dzieje tak blisko,  niecałe cztery godziny lotu z Warszawy. Trudno się do tego przyznać: jesteśmy częścią tego egoistycznego, obojętnego świata, który mówi "to nie nasz problem". 

Najpierw są bombardowania, ostrzeliwanie osiedli, by wystraszyć ludność. Żołnierze izraelscy nie dają im nawet pięciu minut na zabranie rzeczy, gorzej niż bolszewicy na wileńszczyźnie w 39-tym,  i każą się wynosić z ich domów. Potem palą je, rozjeżdżają wielkimi buldożerami. Czasem giną pod ruinami całe kilkunastoosobowe rodziny , które chciały się schronić przed bombardowaniem.

Podczas Drugiej Intifady, 16 marca 2003 roku (zapamiętam tę datę) w Rafah, w Gazie, buldożer rozjechał na śmierć dwudziestotrzyletnią Rachel Corrie, działaczkę Międzynarodowego Ruchu Solidarności, która próbowała powstrzymać te wyburzenia. Przesiedlanie wiąże się z rozdzielaniem rodzin, rozbijaniem więzi rodzinnych, społecznych.

Ludzie żyją w nieustannym strachu. Wyjście, by powiesić pranie na dachu, graniczy z samobójstwem. Dzieci, wysłane przez matkę, by wyrzuciły śmieci, giną od pocisku z F-16. Dwunastoletnia córka i dziewięcioletni syn. Matka do końca życia nie daruje sobie, że kazała im wynieść śmieci. Snajperzy strzelają z dachów do zwyłych przechodni. Dzieci idące do szkoły mają przestrzelone tornistry. Po bombardowaniu niektórzy chcą wrócić do swych domów, coś z nich jeszcze wygrzebać, ale wtedy spotyka ich nagły ostrzał (przestrzeliwują kolana) albo drugie bombardowanie.

Brutalne przeszukania w domach są na porządku dziennym. Żołnierze mogą w każdej chwili wtargnąć i przejąć twój dom. Mężczyźni bywają porywani z własnych domów, by służyć jako żywe tarcze dla izraelskich czołgów, są więzieni, poniżani, torturowani,  a opisywane nadużycia przypominają te z Abu Ghraib.

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale