Poszła baba do swojego operatora, co by się wywiedzieć, jakie oferty na kartę owa telefonia może jej zaproponować.
Mam telefon w Orange, więc poszłam najpierw do nich. Przemiła pani owszem, przedstawiła mi wszystkie oferty, modele telefonów, objaśniła, że pomimo wierności (7 lat) do operatora nie przysługują mi żadne granty. Kiedy zapytałam o możliwość przeniesienia numeru do innej sieci, panienka zaczęła się plątać, motać i próbować zmienić temat.
Następny operator, Plus, także przedstawił mi oferty, jednak niestety - jakże kuszące tanie minuty i smsy nie dotyczą sieci Play. Tak samo jest w ofertach Orange, Heyah (u nich jest do P. drożej) i Ery. Wychodzi na to, że mimo naszej polskiej niezdolności do kooperacji, duże koncerny zwarły szeregi i bardzo dobitnie pokazują, że na rynku nie ma miejsca dla następnego operatora.
Jako, że nie zamierzam nabijać sobie licznika postów przez wpis na tematy polityczne, które: a) mnie nużą b) dużo mądrzejsi (i, jak widzę, nie tylko) napisali o tym już chyba wszystko, co możliwe, dziś będzie przegląd wiadomości śmieciowych.
Nasi na Wyspach nie tylko zarabiają. Mirosław Bałka, raczej nieznany w kraju twórca instalacji, absolwent warszawskiej ASP, wystawił jedną ze swoich prac w ekskluzywnej galerii Tate Modern w Londynie. Serdecznie gratuluję, jednocześnie ze smutkiem myśląc o wszystkich artystach, ktorzy są dobrzy i lekceważeni przez polskie środowiska artystyczne. Że o opinii publicznej nie wspomnę.
Eparchia w Odessie poprosiła wiernych o żarliwą modlitwę w intencji ukarania przez siły wyższe trzech dziennikarek. Czym panie podpadły? Wytknęły w artykule, że za świeczki sprzedawane w sklepach kosztują 20 kopiejek, zaś identyczne w cerkwi - całą hrywnę. No cóż, czekam aż wiadomy zakonnik z wiadomego radia będzie wzywał swoje moherowe zastępy do różańców w intencji odsunięcia od władzy tego heretyckiego PO.
Korea Północna znów robi pokaz siły. Tym razem, zaprzeczając zapowiedziom rozmów z zeszłego tygodnia, wystrzelili pięć rakiet krótkiego zasięgu. Zastanawiam się, kto pierwszy walnie pięścią w stół - Rosja, Chiny czy Japonia. USA raczej nie, wszak pokojowy Nobel zobowiązuje...
Ach, TVP znowu dała plamę. W organizowanej przez nich Dolinie Kreatywnej nikt nie raczył poinformować ludzi biorących w konkursie literackim, że obrady jury zostały przesunięte. Ma to o tyle znaczenie, że tuż po obradach do zwycięzców miały trafić maile z informacją...


Komentarze
Pokaż komentarze (5)