Novalijka Novalijka
39
BLOG

Spacerkiem do świąt - muzyka

Novalijka Novalijka Kultura Obserwuj notkę 2

Nie wyobrażam sobie grudnia bez dobrej muzyki. Jasne, w każdy miesiąc muzyka jest ważna, ale grudzień jest specjalny. Ciepły, bo idą święta, bo ludzie próbują być dla siebie dobrzy (a przynajmniej prywatnie), bo siada prąd przez instalowane na ulicach światełka, bo na Deptaku Bogusława pachną już choinki.

Moja pierwsza propozycja to I Dreamed a Dream, pierwsza płyta i tak już dość znanej Szkotki, Susan Boyle. W sumie sama jestem zaskoczona jej albumem: obawiałam się mnóstwa mało odkrywczych coverów. Przyjemnie było przeżyć zaskoczenie - po Wild Horses, które rozłożyły mnie całkowicie i absolutnie na łopatki, mogło być już tylko lepiej. I było. Niesamowite warunki głosowe (nie uwierzę, że ta kobieta ma 48 lat) i bardzo gustowne, niemal ascetyczne aranżacje. I ta piękna, liryczna Silent Night... Brakuje tylko śniegu za oknem.

Bardziej świąteczny jest nowy Andrea Bocelli, czyli My Christmas, jednak tu ciężko o brak krytyki. Szczegolnie mocno można przyczepić się do dość komercyjnych i sztucznych aranżacji - taki głos nie potrzebuje dodatkowych ozdobników. A tak to aksamitny głos Bocelliego ginie gdzieś w natłoku wymyślnych melodii. Należy się jednak albumowi bardzo duży plus za włoskie i francuskie kolędy, których nie znamy za dobrze. No i jednak co Bocelli, to Bocelli. Warto kupić i posłuchać gdzieś pomiędzy ubieraniem choinki a lepieniem pierogów.

Trzecia nowość to następna istota o ciepłym głosie, takim przypominającym herbatę z miodem i cytryną. To The Fall niezrównanej Norah Jones. Melodyjne, zróżnicowane piosenki, wszystkie okraszone niebanalnymi tekstami i tym głosem... Ajj! Rewelacja. Chyba najlepszy z dotychczasowych albumów, najbardziej wpada w ucho i rozgrzewa. Nie tylko uszy.

Novalijka
O mnie Novalijka

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura