Ten rok zapowiada się dla kina lepiej, niż dobrze. Postanowiłam zrobić małą listę filmów, na które muszę się koniecznie wybrać, do czego i Was oczywiście zachęcam.
Starcie tytanów. Dlaczego? A widzieliście zwiastuny?! Jeśli uda im się tego nie spaprać łzawą, romansową historyjką, to może wyjść z tego film przynajmniej na miarę 300. Poza tym... miałabym nie iść na film z Ralphem Fiennesem?
Prince of Persia. Ulegam tu swojej osobliwej sympatii do Alfreda Moliny i widowiskowych zabijaczy czasu. Wątpię, żeby film był lepszy od gry, jednak jestem ciekawa, jak wiele będzie dziur w fabule. Serio.
HP i Insygnia Śmierci 1. Ku mojemu niezadowoleniu, film podzielono na dwie części, więc przyjdzie mi jeszcze trochę poczekać do Bitwy o Hogwart, której za cholerę nie mogę sobie wyobrazić. Zresztą warto iść i obejrzeć Helenę Bonham Carter i Alana Rickmana, niekwestionowanie najlepiej dobranych aktorów z całej obsady.
Alicja w Krainie Czarów. Depp, Rickman, Sheen i Hathaway w jednym filmie? Burton kręci? Stephen Fry jako Kot z Cheshire? Czy ja muszę jeszcze coś dodawać? ;)
Constantine 2. Jedynka była dobra, dwójka może być świetna. A nawet, jeśli nie będzie ambitna, jestem pewna, że będę się nieźle bawić. No i lubię Rachel Weisz.
Wolni Ciutludzie. Adaptacja książki Pratchetta, jednej z tych, które podobają się dzieciom, a przy których płaczą ze śmiechu dorośli, w pełni doceniający dowcip tego leciwego już autora.
Vivaldi. Chyba przez uwielbienie dla Amadeusa, lubię filmy o kompozytorach. No i nie ukrywam, nie bez znaczenia jest obsada: Depardieu, Molina, Fiennes.
Ja, Lucyfer. Ma być komedia. W dodatku fantasy, czego się boję. Daniel Craig i Ewan McGregor? Kupuję w ciemno, czego mogę potem żałować.
Robin Hood. Reżyseruje Ridley Scott, grają Crowe, Blanchett i Durand. Tak się składa, że przepadam za historiami "dobry, piękna i zły", więc... Będzie zabawa. No i miło, że Robin wreszcie nie będzie gładkolicym młodzieńcem.
Sezon na wiedźmę. No dobra, dobra, spolszczony tytuł to wykwit mojej inwencji, jednak po obejrzeniu trailerów jakoś mi się tak rzuciło. Niezła obsada, niezła fabuła, niezłe zapowiedzi.
Hmm, a wy? Macie jakieś propozycje co do dobrych filmów na ten rok?




Komentarze
Pokaż komentarze (6)