Dobra, te zwały śniegu za oknem są piękne. Ale przestają być zabawne, a zaczynają się robić groźne.
Odra wzięła i zamarzła. Co gorsza, utworzył się z tego zator o długości 7 km, którego nie dało rady przebić nawet, kiedy zabrały się do tego polskie i niemieckie lodołamacze. W liczbie sztuk dziewięciu. Nic, Odra dalej "zakorkowana", ruch statków mocno utrudniony. Chociaż i ten ruch zamarł - na Bałtyku i Zalewie sztorm 8-9, a w porywach 11 stopni w skali Beuforta.
Kierunek wiatru też nie sprzyja, zaczęła się cofka. W miejscowości Bielinek stan alarmowy jest przekroczony już o 70cm i nic nie zapowiada opadania wody. Gostyń z kolei jest odcięty od świata przez półtorametrowe zaspy - mieszkańcy są zmuszeni radzić sobie sami, ponieważ pługi i piaskarki (107 pojazdów...) są zajęte na drogach krajowych i wojewódzkich.
W Świnoujściu wiatr zdmuchnął dach miejskiej pływalni. W samym Szczecinie tylko wczoraj aż trzy tramwaje wypadły z szyn - zwrotnice pozamarzały, natomiast incydentalnie zdarzają się awarie sieci wodnej i ciepłowniczej. Ten stan rzeczy może się jednak zmienić, jeśli pogoda nie ulegnie zmianie - swoją drogą, kto wpadł na ten genialny pomysł, żeby elektrownię Dolna Odra wybudować nad samą rzeką?!
Prognozy pogody nie nastrajają zbyt optymistycznie...


Komentarze
Pokaż komentarze (20)