Rozmaitości 1.11.2009, 17:55 Przedsiębiorstwo Wszystkich Świętych Czasem szlag człowieka trafia, znaczy się poszłam w końcu na ten cmentarz. Wrzucić conieco do puszeczki chłopcom z Akademii Morskiej, zapalić świeczkę Sybirakom i ofiarom Katynia. Zmusiłam się nawet do wsparcia komunikacji miejskiej...
Rozmaitości 31.10.2009, 18:34 Światełka Nie poszłam na cmentarz. Tak naprawdę, nie mam do kogo. Tu, na szczecińskim cmentarzu, są tylko groby ludzi, których nigdy nie poznałam, bo zmarli na długo przed moim urodzeniem. Nie odbili piętna na moim życiu, nie pokochałam...
Kultura 30.10.2009, 16:51 Herbert i amerykanizacja Kofta w wydaniu bajorowym jest zjadliwy. A przynajmniej bez tego irytującego wibrato. Ale dziś nie o muzyce, a o zjawisku, które doprowadza mnie do szewskiej pasji. Jutro Samhain, czyli, jak to się dziś mówi: Halloween....
Polityka 28.10.2009, 17:40 Umierać godnie Zdarza mi się towarzyszyć mojej przyjaciółce, która jest wolontariuszką, w jej wizytach w szpitalach czy hospicjach. Zawsze po takich dniach mam potężnego, psychicznego "kaca", bo mi jako człowiekowi ciężko...
Polityka 27.10.2009, 16:50 Jak Kamiński blogerów wyrolował, albo katarynki I znów wszystko rozbiło się o leksykę. Blogerzy Salonu narobili rabanu, sprzeczając między sobą czy tarcza antykorupcyjna istnieje. Co nam dziś pan Kamiński powiedział na konferencji prasowej? Że tarcza antykorupcyjna to...
Polityka 26.10.2009, 11:04 Paradoks, czyli służba choroby Dostanie się do lekarza rodzinnego? Skok przez płotki z jedną nogą przywiązaną do pośladków. Złapała mnie grypa, więc od godziny 7 rano wisze na telefonie, próbując się zarejestrować. 45 minut później...
Rozmaitości 25.10.2009, 16:59 Katedra, albo miniatura tęskna Napisałam to strasznie dawno temu na jakiś konkurs literacki organizowany przez Zieloną Wieżę (kto wie co to, ten wie, jak ktoś nie wie, to niech w google wrzuci, o!). Tekst zajął trzecie miejsce, a ja darzę go jakąś dziwną sympatią...
Kultura 24.10.2009, 19:21 Shenandoah, czyli czas na morze Odchodząc zupełnie od salonowo-politycznych przepychanek (dla odmiany zachowam się jak dama i przemilczę kilka komentarzy, jakie przeczytałam od wczoraj!), wracam znów do muzyki. Tym razem tej bliskiej mi z racji gustu i miejsca...