Wstęp.
Notka 1.
Tą notką rozpoczynam Odkrywanie Nowej Rzeczywistości. Skłania mnie do tego wiele czynników:
Po pierwsze, uważam, że mam coś ważnego do przekazania. Po drugie, przyszedł na to czas. Po trzecie, występuje wyraźna potrzeba otwarcia Nowej Rzeczywistości widoczna także tu, na Salonie 24, gdzie część blogerów usilnie próbuje rozerwać gorset aktualnej rzeczywistości i przedostać się do nowej. Niektórym się to po części udaje. Jednak ich cenne, nowatorskie spostrzeżenia i odkrycia, giną niezauważone w potoku ogromnej ilości zwykłych wypowiedzi.
Nowa Rzeczywistość, którą odkrywam, dotyczy tak wielkich istnień jak Absolut, Bóstwo, Wszechświat, Świat, Ludzkość i tak wielkich jestestw jak absurd, próżnia, kosmos, pustka, brak, oraz tak mikrych bytów jak ich cząstki elementarne. Odkrywając Nową Rzeczywistość chcę wyjaśnić, kim, czym one są, skąd się wzięły, jaka droga już została przez nie pokonana, w którym miejscu są i jaka jest przed nimi.
Odkrywanie Nowej Rzeczywistości jest nam potrzebne po to, aby zapewnić sobie, w swej istocie, oraz w istotach swych potomków, osiągnięcie celu ostatecznego, którym jest wieczne istnienie. Dążenie do tego celu zapewni nam, w przyszłości, rozwój, bezpieczeństwo, pewność, wolność, wzrost potęgi.
Nowa Rzeczywistość wykracza daleko i szeroko poza aktualną wiedzę i wiarę, dlatego mądrość tu nie wystarczy. Nową Rzeczywistość można objąć wyłącznie świadomością, pomimo obowiązujących prawd nauki i religii, pomimo zawartych w nich mądrości. Tylko świadomość pozwoli wystartować w Nową Rzeczywistość.
Świadomość, jeśli staje się powszechnym dobrem, jest podstawą pokoju, wolności, równowagi, motorem postępu i warunkiem dobrobytu, które chciałbym, poprzez podzielenie się swą świadomością, czytelnikom przybliżyć.
Odkrywanie nowej rzeczywistości nie jest tworzeniem, kreowaniem, wymyślaniem, ustanawianiem nowych realiów, zasad, warunków. Tego w ogóle, tym bardziej w pojedynkę, na szeroką skalę, uczynić się nie da. Jest natomiast próbą uświadomienia wielu ludziom stanu faktycznego w którym tkwi Ludzkość; dopiero oni będą kreować nową przyszłość bogatsi o tę świadomość i w oparciu o nią.
Nowa Rzeczywistość nie jest też wynikiem negacji, ani próbą odrzucenia rzeczywistości obecnej. Jest raczej jej przyspieszoną kontynuacją, nowym otwarciem, przejściem dotychczasowej rzeczywistości na wyższy poziom, do wyższej potęgi.
W dotychczasowej rzeczywistości nie ma nic złego, tak, jak nic złego nie ma w dotychczasowych rekordach, np. naukowych, czy sportowych Ludzkości. To nie znaczy, że nie musimy i nie powinniśmy ich pobijać i że, nie będą pobijane. Brak nowych rekordów, to stagnacja, a stagnacja, to cofanie się. Ludzkość nie może pozwolić sobie na stagnację i cofanie się, ponieważ to początek jej końca. Odkrywanie i odkrycie Nowego, jest zdobywaniem i zdobyciem kolejnego rekordu: zawsze jest fascynujące i nie ma końca, ponieważ końca nie ma, ciągle jeszcze, Absolut.
Odkrywanie nowej, to rozpoznawanie, porządkowanie, systematyzowanie, unifikowanie aktualnej rzeczywistości. W tym sensie, odkrywanie jest bardziej zbliżone do upiększania dotychczasowego dzieła, które po upiększeniu będzie jak nowe, niż tworzenia całkowicie nowego.
Odkrywanie Nowej Rzeczywistości, które zaczynam opisywać, tu na S-24, nie jest przeze mnie skończone. To proces który ciągle trwa i rozwija się. To wiele indywidualnych podejść nie pozbawionych falstartów, za które, z góry przepraszam.
Mam przekonanie, (być może iluzję), że Ludzkość, jeśli zrozumie skąd i dokąd zmierza, jaki jest jej cel ostateczny, to stanie się inna, lepsza, bardziej prawa, potężniejsza. To jest przekonanie tożsame z wynalezieniem energii atomowej z myślą o jej pokojowym wykorzystaniu. Gdybym tego przekonania nie posiadał, wycofałbym się z tego zamierzenia.
Moje obawy związane z przyjęciem i odbiorem Nowej Rzeczywistości
Można nie odkrywać Nowej Rzeczywistości, nie poznawać, nie zdobywać, nie walczyć. Można poprzestać na szczycie mądrości, który wielkim wysiłkiem już się osiągnęło i na nim, wyłącznie, się obracać. Widoki z niego piękne i zarysowana wyraźnie, pewna przyszłość.
Wielu kręci się w koło, stara się na nim utrzymać i już wyżej wejść nie chce. Wielu, mimo że by chciało, nie może, nie jest w stanie. Szczyt mądrości, dla nich, to już ostatni rekord, początek schyłku. Dla innych, świadomych, szczyt mądrości, to dopiero początek kolejnego etapu, odskocznia w górę, w dal, w potęgę, w nowość.
Obawiam się, że największe problemy z dobrym przyjęciem Nowej Rzeczywistości mogą mieć, paradoksalnie, ludzie mądrzy, ponieważ to oni włożyli największy wysiłek w to, aby szczyt mądrości osiągnąć:
Oni są najbardziej wrośnięci w dotychczasową rzeczywistość. Oni obecną rzeczywistość, w największej mierze, wykreowali; oni jej najbardziej doświadczają, oni najlepiej w niej się czują i z niej żyją; oni jej nauczają i oni będą się jej najmocniej trzymać; oni będą udowadniać, że Nowa Rzeczywistość jest bez sensu i bez celu, że nie ma żadnych podstaw, że jest niemożliwa, nierealna, nie oparta na znanych i uznanych prawdach wiary i wiedzy.
Im solidniej wykształceni ludzie, tym silniejszy posiadają uniform mądrości, a na nim gorset na swej świadomości, nabyty w trakcie kształcenia. Łatwo, umiejętnie, wręcz błyskotliwie, lepiej niż inni, „poruszają się” w obrębie tego uniformu. Jednak bardzo trudno jest im wyjść i poruszać się poza nim. To normalne zjawisko które, odwracając, można uwidocznić stwierdzeniem: „głupiego łatwiej przekonać, namówić, zmusić”.
Nowa Rzeczywistość wymaga nowego otwarcia, nowego spojrzenia, wyjścia poza nabyte i posiadane ograniczenia. Wiąże się to z odejściem od wielu niepodważalnych w obecnej rzeczywistości, utartych kanonów, poglądów, prawd i praw. Zmianie i rozszerzeniu ulegnie wiele pojęć, znaczeń, wyrażeń i wyrazów. Zasób słów pozostaje ten sam, a określić nimi trzeba Nową Rzeczywistość, która jest znacznie rozleglejsza od tej, dotychczasowej. Przyzwyczajenie do wartości, słów, znaczeń, prawd i praw, im bardziej wpojone, tym większą może być przeszkodą w przyswajaniu nowego.
Z drugiej strony, nikt inny, tylko przedstawiciele elity intelektualnej mogą, potrafią, są w stanie zrozumieć, pojąć i przywłaszczyć sobie nową rzeczywistość, oraz podzielić się nią z pozostałymi ludźmi. Wystarczy, że swą mądrość, jakże ważną, potrzebną, wartościową, zdobytą podczas kształcenia, zmodyfikują: otworzą się na nowe, inne, odmienne, lecz oparte na tym, co już wiedzą, w co już, wierzą, co jest i co już istnieje.
Wiele otwartych osób spotykam tu, na S-24. To znaczy, że w Ogóle, jest ich o wiele więcej. Dlatego, mimo obaw, jestem, przekonany, że się uda:
Nowej Rzeczywistości nie da się odrzucić, ukryć, pozbawić bytu, pokonać.
Ona nadejdzie, nieubłaganie, chcemy tego czy nie. Z nami, lub przeciw nam. Ona już nadchodzi!


Komentarze
Pokaż komentarze (8)