Cz 2. Notka 8
Niebieską czcionką zapisane są cytaty z blogu falki.
Darwin w swej teorii nie wyjaśnił dlaczego Świat istot żywych jest zmienny, dlaczego proces zmian jest ciągły i stopniowy, szystkie gatunki są ze sobą spokrewnione, zmiany są wynikiem doboru naturalnego.
Ponadto, Darwin nie wyjaśnił: co to jest zmiana, skąd się wzięła zmiana, dlaczego jest tak istotna i ma tak wielkie znaczenie w procesie ewolucji, kiedy nastąpiła pierwsza zmiana, dlaczego zaistniała, w czym zaistniała. Ponieważ tego nie wyjaśnił, to nie mógł mieć pewności i nie mogą mieć pewności zwolennicy Jego teorii, czy to zmiany są wynikiem doboru naturalnego, czy to dobór naturalny jest wynikiem zmian.
Dlatego twierdzenie że: „ …i te tezy są niepodważalne”, jest o dużo, za dużo, na wyrost. Już słowo „Teoria”, to nie fakty i twierdzenia. Teoria, to tezy, przypuszczenia, domniemania, spostrzeżenia, skojarzenia, które wymagają logicznego uzasadnienia, lub doświadczalnego udowodnienia. Teoria, to stan przedfaktyczny, który może stać się faktyczny, lecz nie musi. Wiele teorii jest obalanych. Dlatego też nie mogę zgodzić się z tezą, że, w odniesieniu do teorii ewolucji, Darwina, „ Zdobyta wiedza, obecnie jest już ugruntowana i możemy ją tylko uzupełniać”.
Uzasadnienie tej tezy: „Obecnie, nauka jest elementem napędzającym gospodarkę, więc nie może to być kolos na glinianych nogach!”, jest kontrowersyjne: Sama gospodarka, jakkolwiek w naszym wyobrażeniu potężna, w pojęciu bezwzględnym to może być, i niewątpliwie jest, "kolos na glinianych nogach". Gospodarka, to kolos na miarę potęgi Ludzkości (dla mrówek ich "gospodarka", to, w ich mniemaniu, także może być, i raczej jest, "potęga").
A nauka która ją napędza? To nic trwałego, nic pewnego, nic ostatecznego. To wielki i długotrwały, zmienny proces, przed którym większa przyszłość, niż przeszłość(jeśli nie zostanie gwałtownie przerwany wyginięciem rodzaju, Ludzkość). Są tacy, którzy twierdzą, że to „forsa wprawia w ruch ten Świat”, a nie nauka. Przed nauką jeszcze ciągle stoją największe odkrycia, a wiele faktów uznanych za „ugruntowane”, okażą się zwykłą ułudą.
„Przeciwnicy ewolucji, nieustannie próbują ją podważyć.” „ No właśnie – „podważyć”, a nie uzupełnić”, napisał(a) falka.
Próbują, ponieważ logicznie myślący ludzie widzą jej niespójność. Inni nie widzą(niespójności), lecz intuicyjnie, podświadomie wyczuwają, że nie jest ona konkretna, od początku do końca, nie odpowiada na wiele zasadniczych, także wyżej postawionych pytań.
Dlatego „nie uzupełniają”, ponieważ w swej niespójności i niekonkretności, jest całością, której logicznie uzupełnić się nie da. Można co najwyżej niektóre, nowe fakty, naciągać, interpretować na jej korzyść i dokładać; w ten sposób podtrzymywać potrzebę jej istnienia.
A jest ona bardzo potrzebna ludziom których świadomość poza dziedzinę fizyki nie sięga, aby mogli osadzić swoje istnienie w konkretnym miejscu, oraz anty teistom (ateistom), do zwalczania teistów, którzy wierzą, że istnieje stan przed i ponad fizyczny (Bóg), lecz nie posiadają na ten temat wiedzy. Z tych powodów, błędna w interpretacji rzeczywistości, teoria ewolucji Darwina ma tak wielu zwolenników i tak długą, ciągle podtrzymywaną, żywotność.
Teoria ewolucji straci swój walor „naukowy” w momencie, kiedy dotrze do publicznej świadomości, że przed Wszechświatem były dwa, bardziej pierwotne istnienia: Bóstwo i Absolut i że istnienie Bóstwa można wyjaśnić logicznie, a nie tylko w nie wierzyć, i że „człowieka stworzył Bóg” ( Bóstwo) nie bezpośrednio, a pośrednio, poprzez Wszechświat i Świat. Uznana przez wielu za kanon nauki, za rzeczywistość, Teoria Ewolucji Darwina, wcale taką, w całej rozciągłości, nie jest.
Poszukiwanie Nowej Rzeczywistości, odkrywanie nowych faktów, nie jest niszczeniem tego „ .. na czym do tej pory opiera się nauka- ...”. Nawet, jeśli zajmują się tym nie naukowcy, nie „ sugeruje to bardziej populizm(u), niż rozwijanie idei naukowych”. Mają do tego prawo wszyscy mądrzy i świadomi ludzie i wszyscy, bez wyjątku, powinni wystrzegać się populizmu, który i naukowcom też nie jest obcy.
„To już jest groźne, bo co prawda nie można zastąpić czegoś co jest faktem, ale można go ukryć.” „…to wszelka próba dowiedzenia swoich racji, często bez względu na wartość logiczną przedstawionych argumentów” stwierdził(a) falka.
Wszystkie fakty same się obronią i nie można ich ukryć, ani zastąpić, bezwzględnie. Można ukryć i odkryć, a nawet eksponować fakty względne, czyli pseudo fakty, Fakty, to cząstki elementarne prawdy. Suma faktów, to rzeczywistość. Suma faktów dotychczasowych, wraz nowo odkrytymi, to Nowa Rzeczywistość.
Zawsze znajdą się ludzie którzy odkryją pseudo fakty i będą wmawiać opinii, za wszelką cenę, że odkryli fakty, aby dowieść swoich racji z błędnego przekonania, lub dla doraźnych celów. Jeśli są to pseudo fakty, bez wartości logicznej, argumenty bez pokrycia, to od razu powinny być przez opinię społeczną( przy pomocy także naukowców) odrzucone. Tak jednak się nie dzieje. Wiele teorii, w tym ta, ewolucji, żyje; jest uznawana za naukową i doceniana, mimo że posiada ewidentne wady. Dlaczego tak się dzieje?
Moim zdaniem, z braku alternatywnych odkryć, z niedorozwoju świadomości, „niedorośnięcia” do nowej Rzeczywistości, złej selekcji, hermetyzacji środowisk naukowych, braku dostępu do warsztatu naukowego wolnomyślicieli, itp. itd.. Ponadto żyjemy w chaosie, którego nie rozumiemy, w którym wszystko się zmienia i to, w ludzkim odczuciu, nie zawsze logicznie. Dlatego niezbite dotąd „fakty”, mogą okazać się zwykłą bzdurą. Dlatego odkrywać powinien każdy, kto może, kogo na to stać, niezależnie od tytułu i przynależności, a weryfikować fachowcy i opinia publiczna. Zawsze możemy trafić na „złoty samorodek” wart więcej niż wielki, lecz jałowy urobek wielu uczonych.
„Takimi ludźmi kieruje niezwykła determinacja, której ja jednak nie rozumiem.
Nie rozumiem czemu tak bardzo chcą wręcz pokazać że ewolucji w ogóle nie ma.” stwierdza falka.
To zdanie wydaje mi się tendencyjne. Nikt chyba, nawet teiści nie mogą zaprzeczyć, że zmiany zachodzą, bez względu na przyczyny(ę). Te zmiany, to ewolucja(w przypadku Ludzkości, to historia, czyli „szybka ewolucja”). Im raczej rozchodzi się o przyczynę, lub praprzyczynę ewolucji, co do której istnieje kontrowersja między teistami i ateistami. Myślę, że bardziej zależy ludziom,którzy drążą ten temat, aby odnaleźć spokój, pewność, sens i logikę istnienia w oparciu o tę teorię. Niestety, Teoria Darwina, ani spokoju, ani pewności nie przynosi, ani sensu, ani logiki istnienia nie zwiększa.
„Przede wszystkim można by stawiać pytania o Inteligentny Czynnik (ID) gdzie indziej, w dużo bardziej logicznych punktach dotychczasowej wiedzy.” (cyt. falka)
Jak wykazałem powyżej, Teorii Darwina wcale nie musi zaprzeczać istnienie „Inteligentnego Czynnika” w postaci woli i palca wskazującego, Super Postaci(Bóstwa, Boga). Inteligentny Czynnik, w postaci Bóstwa, nie tylko że nie obala faktu trwania i istnienia ewolucji, ale wręcz go potwierdza. Inteligentny Czynnik, tak samo ewoluuje, jak i „pozostałe czynniki”, czyli Istnienia.
Paradoksalnie, „Inteligentny Czynnik”, wcale nie był i nie jest, bardziej „inteligentny”, niż pozostałe czynniki które się z niego pośrednio(Świat i Ludzkość), lub bezpośrednio (Wszechświat) zrodziły: „Inteligentny czynnik”, w istocie Bóstwo(Bóg), jako „potomek” Absolutu, jest bardziej od niego inteligentny, tak, jak następne pokolenie, najczęściej, jest bardziej inteligentne, od wstępnego( dzieci dalej, więcej się rozwijają niż rodzice i dziadkowie). To jest postęp.
Zgodnie z tym postępem, „inteligentny czynnik”, czyli Bóstwo, jest mniej inteligentne od Wszechświata, ten, od Świata, a najbardziej „inteligentnym czynnikiem” wśród wszystkich maksymalnych Istnień, jest najmłodsza z nich, Ludzkość. Takie są prawa postępu.
Ten postępowy sukces wśród wszystkich istnień Ludzkość przepłaca tym, że jest objętościowo, ilościowo(pod względem masy), Istnieniem najmniejszym, ułomnym, delikatnym, posiadającym wiele wad fizycznych. Ale umysłowo, nie dorównuje Ludzkości żadne inne Istnienie, w tym, to uważane za „Czynnik Inteligentny”.
Świadomość Darwina, jak na tamte czasy, była wielka. Jednak nie obejmowała Wszystkiego. Stąd Jego Teoria połowiczna, niekompletna, nie dająca odpowiedzi na wszystkie pytania związane z pochodzeniem Świata i Ludzkości. Dlatego, zamiast coraz mniej, budzi coraz więcej wątpliwości i kontrowersji.
Powyżej postawiłem pytania, i wyjaśniłem teorię Darwina: "gdzie indziej, w dużo bardziej logicznych punktach wiedzy". Zdaję sobie sprawę, że to rewolucja jeśli idzie o ewolucję. Ciekawe co na to Darwiniści i ich antagoniści.
„Wbrew powszechnej opinii, koncepcja taka nie stoi w opozycji z Darwinizmem, gdyż ten dotyczy mechanizmów biologicznych i ich zmian, nie pyta natomiast o ich sens i celowość...” stwierdza falka.
Mechanika „organizmów biologicznych”, bez pytania o sens, logikę i cel, jest bez sensu, logiki i celu, czyli bez przyszłości. Taka też jest, teoria Darwina.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)