wislawus wislawus
255
BLOG

Dlaczego Absurd jest Absurdem

wislawus wislawus Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

N. Rz. Notka 15

Tą Notką wracam do omawiania aewolucji w Nowej Rzeczywistości. Przypomnę, że aewolucja, to anty ewolucja, czyli proces odwrotny do ewolucji. Jeśli ewolucja jest drogą ku życiu na coraz to wyższym poziomie, to aewolucja jest drogą ku śmieci, zanikowi, Nicości. Idę tą drogą(teoretycznie)  nie tylko w obrębie masy, czyli Istnień, ale wychodzę poza ten obręb, poprzez eter Jestestw, aż do Nicości. Aewolucja, podobnie jak ewolucja jest systematyczna, cykliczna, podzielona na etapy. Raz „wprawiona w ruch” jest nieuchronna, tyle że odbywa się w kierunku przeciwnym niż ewolucja.

Drogę aewolucji rozpocząłem od Ludzkości. Dotychczas omówiłem aewolucję Istnień, na którą składało się pięć er. Są to ery: Świata ludzkości, Świata zwierzęcego ( tak nazwałem świat przyrodniczo - biologiczny, ponieważ zwierzęta są jego najwyższym stanem rozwoju), Wszechświata, Bóstwa i Absolutu. Era Absolutu jest ostanim ogniwem na drodze aewolcji Istnień. Dalej, to aewolucja Jestestw.

Między końcem Absolutu, a  początkiem Absurdu, na drodze aewolucji, przebiega jedna z czterech najważniejszych granic jakie gdziekolwiek i kiedykolwiek były, są i istnieją: To granica oddzielająca wszystkie Istnienia od wszystkich Jestestw.

Tę granicę można rozpatrywać w różnych aspektach, w różnych dziedzinach oświaty. W każdej dziedzinie ta granica ma inne znaczenie.

 - W geometrii, jest to granica oddzielająca figury kątowe od figur obłych.

 - W matematyce, jest to granica oddzielająca liczby dodatnie od cyfr(cyfra, to „liczba ujemna”. Największą potencjalnie(cyfry są potencjalne a liczby nominalne) cyfrą, jest zero).

 - W fizyce, jest to podział między masą a eterem.

 - W filologii jest to podział między jestestwem a Istnieniem.

 - W teologii jest to podział między duchem a bezdusznością,

 - W  filozofii jest to podział między bytem, a niebytem.

Każde Jestestwo, w tym Absurd, oraz każde Istnienie, w tym Absolut stworzone są z cząstek.

Cząstkom poświęcę inny post. W tym wspomnę jedynie, że cząstki mają różne wymiary:  są minimalne, pośrednie i maksymalne. Ewolucja Wszystkiego  przebiega od minimalnych do maksymalnych, a aewolucja od maksymalnych do minimalnych.

Minimalna cząstka Absolutu, to minimalna jedność(1). Maksymalna cząstka  absurdu, to zero. Granica między Jestestwami a Istnieniami, to granica między zerami(0), a jednościami(1).

W Nowej Rzeczywistości zero  jest najmniej ujemne ze wszystkich cyfr, ale jednak leży po  stronie ujemnych  Jestestw a nie dodatnich Istnień i nie jest "liczbą obojętną" ( o żadnej wartości ). Wrtość zera jest ogromna i ma ono wielkie znaczenie w każdej dziedzinie oświaty, w każdej coś znaczy.

Granica między zerem, a jednością, w rzeczywistości, faktycznie, przebiega między Absurdem,  który jest granicznym Jestestwem, a Absolutem, który jest granicznym Istnieniem.

Cząsteczki Istnień, tworzą masę. Im dalej od granicy między Jestestwami i Istnieniami, czyli od zera(0) i minimalnej jedności(1), tym masa bardziej uformowana i bardziej skomplikowana, ponieważ dłużej istnieje na drodze ewolucji, czyli przekształceń.

Cząsteczki Jestestw tworzą eter. Eter, to taka  "niedorobiona", na drodze ewolucji, masa. Dlatego "niedorobiona", ponieważ i Jestestwa i Istnienia to ten sam "produkt pierwotny", którym jest substrat pierwotny wywodzący się z Nicości. Tyle, że eter jest o wiele milirdów, miliardów wieków świetlnych (do n potęgi)  krócej na drodze ewolucji niż masa.

Masa” o czasie który jest de facto trwaniem(trwanie to czas w spoczynku), o minimalnym, niezauważalnym ruchu, niemal bezruchu, o słabej, bezsilnej energii i prawie(prawie w porównaniu do masy) żadnej, płaskiej minimalnej objętości, w całkowitym (prawie) bezruchu, to eter.

Jak wiadomo, zera, maksymalne cząstki eteru, w porządku liczb(dodatnich ) i cyfr (ujemnych) bezpośrednio  z sobą graniczą(stąd układy zero jedynkowe tak popularne w elektronice). To matematyczne graniczenie odzwierciedla i potwierdza zasadniczą granicę jaka występuje między dodatnimi Istnieniami i ujemnymi Jestestwami.

Eter Absurdu,  w postaci zer, skumulowany jest w jego najwyższych partiach, czyli w bezpośredniej bliskości minimalnych jedności Absolutu. Jedności Absolutu skumulowane są w najniższych partiach Absolutu, w bezpośredniej  bliskości zer Absurdu.

Można to sobie wyobrazić rysująć oś poziomą układu współrzędnego: tuż pod osią, łącznie z nią, są same zera(0),a tuż nad nią, same jednościi(1).

Taki, zero jedynkowy(patrząc od dołu, czyli od strony jestestw) układ na granicy Absurdu i Absolutu powstaje, ponieważ cząsteczki elementarne eteru, od Nicości, na drodze ewolucji, pną się w górę. Granica z Absolutem, to szczyt  drogi ewolucyjnej, a zero jest szczytową formą wszystkich jestestw w tym ostatniego jestestwa, Absurdu. Zera nie wszystkie są idealnie tak samo uformowane ( jak te pisane przy pomocy programu komputerowego), lecz różne, jak te pisane ręcznie i przy pomocy programu komputerowego.

Odwrotnie minimalne cząstki masy, jedności(1): dlatego znajdują się na dnie Absolutu, ponieważ "przyciskane" są do Jego  dna cząsteczkami bardziej rozwiniętymi, większymi, potężniejszymi, bardziej uformowanymi, "zbitymi", ściśnionymi na drodze ewolucji.

 Na tej granicy, jakże ważnej,  muszę się jeszcze chwilę zatrzymać,  ponieważ byli tacy komentatorzy, którzy kontestowali przeciwko mnie(kazali mi pukać się w czoło z powodu mojej mniemanej głupoty) występowanie Absurdu w panteonie Jestestw, obok Próżni, Kosmosu, Pustki i Braku naprzeciwko Absolutu i pozostałych Istnień.

Nie rozumieli, dlaczego najwyżej usytuowany na drodze ewolucji, zatem najbardziej rozwinięte Jestestwo ze wszystkich Jestestw, nazywa się Absurd, jest Absurdem. Powodów jest wiele. Podam niektóre z nich:

1. Masa, to masa światła, a eter,  to masa ciemna . (Ciemna  masa zawsze jest absurdalna)

2. Absurdem jest tłoczenie, pchanie swoich cząsteczek w górę po to, aby spotkać się tam z barierą nie do pokonania, którą jest Absolut. Absurd taki jest, tak postępuje na drodze ewolucji.

3.  Absurd, to jestestwo, podobnie jak wszystkie Jestestwa, ujemne,  skierowane jest przeciwnie niż światła masa, od jedności do minus nieskończoności.  Absurdem jest kierowanie się w kierunku odwrotnym, niż  szczyt, światło, rozwój, plus nieskończoność. Absurd tak postępuje na drodze ewolucji.

4. Absurdem jest, kto będąc skierowanym do minus nieskończoności, pcha, winduje, swoje najlepiej rozwinięte cząstki siebie w stronę przeciwną (ku jedności, ku dodatniej nieskończoności, zamiast w swoim kierunku), wbrew sobie. Takie postepowanie, absurdalne, musi skończyć się niepowodzeniem. I w przypadku Absurdu tak się kończy. Dlatego,  Absurd.

5. Piątym powodem, dla którego Absurd nazywa się Absurd to ten, że przy całym, swoim, maksymlnym wysiłku nie jest On w stanie osiągnąć wyższego pułapu rozwoju na drodze ewolucji, niż zero. Absurdem jest maksymalny wysiłek, którego efektem  są same zera.

6. Kolejny powód dla którego Absurd, jest Absurd to taki, że po osiągnięciu maksymalnego pułapu i dobrnięciu do granicy Absolutu, jego zera, będąc niebytem, opadają w dół, z powrotem w kierunku jeszcze większego niebytu, w kierunku Nicości, gdzie całkowicie zanikają(to jest kierunek aewolucji). Tak postępuje, tak się  wysila tylko Absurd,  w obrębie Absurdu, ponieważ jest Absurdem.

 7. Na granicy między Jestestwem -  Absurdem a graniczącym z nim, Istnieniem -  Absolutem, istnieje przesmyk(w wierzeniach Dalekiego Wschodu to brama), "przewód rodny", przez który absurdalne zera i to te najbardziej symetryczne, nieustannie i w idealnym porządku są „pompowane” przez Absurd, z Absurdu, do obszaru Absolutu. Czyż nie jest to postępowanie absurdalne? Czy to nie Absurd tak czyni ? Pracuje maksymalnie po to, aby swe najlepiej uformowane cząstki tracić na rzecz antagonisty, Absolutu? Tylko Absurd jest do tego zdolny.

Czynią tak zresztą wszystkie jestestwa, tylko im dalej od Absolutu, tym w mniejszym zakresie.

Absolut „korzystając” z tej ułomności, żeby nie powiedzieć głupoty Absurdu, pomaga Mu w tym „procederze” zasysając w pewnym, symetrycznym porządku, maksymalne cząstki elementarne Absurdu, tworząc z nich podstawę swego Istnienia.

Absolut z zer tworzy układy zer, które są budulcem, cząstkami elementarnymi masy Absolutu.

Dlatego śmiało można postawić niepodważalną tezę, że:

Każdy człowiek z osobna i cała Ludzkość w jednej sumie, w gruncie rzeczy, to pozyskane przez Absolut z Absurdu i przetworzone, przez kolejne wcielenia Istnień na drodze ewolucji, ZERA.

Dla Absurdu, mówiąc obrazowo, zero, to gmach, a dla Absolutu, dwa zera, połączone razem, to dopiero jedna cegiełka do budowy gmachu. 

Z tego powodu, że mają wspólny budulec(w postaci zer)  wynika odwieczny (liczony w „miliardach” miliardów wieków świetlnych) konflikt interesów między Nimi. Ten konflikt przenosi się na wszystkie Jestestwa i Istnienia, łącznie z Ludzkością. Ten konflikt ma kolosalne znaczenie dla wszystkich Światów (Istnień), w tym dla Świata (Istnienia) Ludzkości.

On powoduje wszelką konkurencję jaka gdziekolwiek wystepuje, także w przyrodzie, biologii i wśród ludzi i między ludźmi. Ten konflikt w Ludzkości przeradza się, często, w wojny.

Stąd też, w wyniku tego konfliktu interesów, między Absurdem a Absolutem, między innymi, wynika dualizm Wszystkiego, który obserwujemy w Świecie zwierzęcym (gatunkowym) i w innym rodzaju Świata, w naszym świecie, w świecie Ludzkości, w postaci ciemności i jasności, zimy i lata, dobra i zła, mądrości i głupoty, akcji i reakcji, liczb dodatnich i cyfr ujemnych, itp.

A, Absolut, dlatego nazywa się Absolut, że jest Absolutnie bezwzględny w wyciąganiu najdorodniejszych zer z obszaru Absurdu. Ponadto Absolut czyni wszystko, co tylko możliwe i co potrafi, aby nie dopuścić do rozpadania się układów Jego zer(które tworzą współrzędne układy których postacią jest masa), rozdrabnienia ich do pojedynczych zer i w tej postaci powrotu ich, na łono Absurdu. Jest w tym działaniu Absolutnie zdeterminowany, dlatego jest Absolutem.

Takie postępowanie Absolutu ma także kolosalne znaczenie dla Wszystkiego, w tym dla Ludzkości. Ale o tym w następnych notkach.

 

 

 

wislawus
O mnie wislawus

PRAWDA JEST TYLKO JEDNA, DLATEGO JEST PRAWDZIWA. TAJEMNICA WSZELKIEGO STWORZENIA: NICZYJ NIKT NICZYM Z NICZEGO, CZYLI Z IMIENIA, MIENIA, MIANA SWEGO, KTÓRYMI SĄ, ON SAM, NICOŚĆ I NIC, STWORZYŁ WSZYSTKO.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Technologie