wislawus wislawus
198
BLOG

Dekadencje w polityce i państwie

wislawus wislawus Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

N. Rz. Notka 25

1. Dekadencje

Dekadencja jest wszechobecna w każdej pełnej kadencji i w każdej pełnej dekadzie.

Przerwane kadencje i dekady nie przeżywają okresu dekadencji, bądź są to okresy, stosunkowo, do całej kadencji, lub dekady, bardzo krótkie, trudne do wyodrębnienia.

Im dłuższa dekada (lub kadencja), tym okres dekadencji dłuższy, a upadek dekady, w wyniku dekadencji, bardziej bolesny.

Im krótsze dekady i kadencje, tym dekadencje częstsze.

Najkorzystniejsze są pełne dekady, a w nich pełne kadencje, czyli odpowiednio dobrane(lub występujące) dziesiętni ce czasu (lub ich krotności).

2. Dekadencja w polityce

Dekada w polityce, to okres dziesięcioletni. Dziesięć lat, to optymalny czas posiadania ustabilizowanej władzy gwarantujący stabilizację społeczeństwa, gospodarki, możliwość przeprowadzenia gruntownych reform.

Niestety, w demokracji, tam gdzie rządzi demokracja(w świecie judeochrześcijańskim), optymalne dekady polityczne podzielone są na krótsze, lub dłuższe kadencje, które nie zawsze tworzą pełne dekady, lub ich krotności, a najczyściej dekady przerwane. Takie kadencje, dzielą się na bardzo krótkie następujące po sobie części(pro, właściwą, dez i de).

Tak krótkie okresy, z jednej strony nie pozwalają politykom się rozwinąć ze swoimi planami i działaniami, a już następuje szczyt kadencji, okres dezkadencji, a tuż zanim, dekadencji.  W takich kadencjach, dekadencja i dezkadencja zbierają swoje żniwo, ponieważ łatwiej jest nic nie robić, lub robić byle co i byle jak, niż pracować twórczo i wydajnie.

Dekadencja w polityce nie odbiega w żaden sposób od definicji ogólnej dekadencji.

W tym okresie politycy „załatwiają” na szybko tematy, których albo nie zdążyli wcześniej załatwić, albo nie wypadało im załatwić, albo bali się załatwić, albo nie mogli załatwić ze względu na początkowy opór występujący w prokadencji i kadencji właściwej, oraz w dezkadencji.  Często są to tematy zapewniające im kontynuowanie dekady, które nie koniecznie leżą w interesie ogólnym.

Trwonią także środki, które zdobyli w bieżącej kadencji kosztem tych którymi rządzili, których sobie podporządkowali, których zdominowali, których sobie zjednali, lub których przekupili. W okresie dekadencji politycy robią igrzyska, wiele obiecują, chwalą się czym tylko mogą, niekoniecznie zasługami prawdziwymi, ukrywają swoje błędy i zaniechania, a także porażki i przestępstwa. Dezawuują przy tym swoich przeciwników, nie zawsze zgodnie z faktami, używając nie raz, nadinterpretacji. Często wykazują się kłamstwem, intrygami, pomówieniami, oskarżeniami, stosują taktyki i chwyty niedozwolone. Ogłupiają, stępiają, społeczeństwo poprzez media i ukazują się w „sztucznym świetle”. Często też w okresie dekadencji politycy nie robią nic pożytecznego, nic dlaczego zostali do kadencji powołani, nic, co obiecywali robić. Raczej konsumują to co zdobyli w czasie kadencji i zbierają siły do zwycięstwa w następnej. Konsumują na różne sposoby. Często bawią się, lub, np. zabezpieczają „tyły”, zwane też „miękkim lądowaniem” na wypadek, gdyby nie przedostali się do kolejnej kadencji.   Czynią to wszystko aby nie stać się Be i móc rozpocząć kolejną kadencję, która zacznie się bez Bez Be, i kontynuować nadal dekadę. To klasyczna dekadencja.

2. Dekadencja w polityce III RP

Sejm przekroczył już dwie dekady(dwa dziesięciolecia) i wkroczył w trzecią.  W tym czasie miał  sześć kadencjil.  Rząd III RP miał tych kadencji więcej, ponieważ były krótsze niż kadencje Sejmu.  Jeszcze krótsze kadencje mieli poszczególni premierzy i marszałkowie. Ani sejm, ani prezydent(wyjątkiem był A. Kwaśniewski) ani marszałek, ani żaden premier, nie osiągnął dekady( przeszkodą są zapisy w konstytucji), a pełna kadencja była rzadkością.

To świadczy o prędkości politycznej w której znajduje się III RP i braku politycznej stabilizacji. To fatalnie odbija się na jej kondycji i stopie życiowej jej mieszkańców. Kadencja, podobnie jak dekada składa się z czterech części: pierwszej pro, właściwej, schyłkowej dez i końcowej de. De, to dekadencja, to końcówka wraz końcem wyścigu i rozsypka „peletonu” polityków i ich urzędów politycznych.

Obecnie w polityce III RP dobiega końca niepełna dekada tego układu politycznego, ale pełna kadencja, a w zasadzie dekadencja tej kadencji, czyli kampania wyborcza. Kampania wyborcza tej kadencji jest wzorcowym przykładem, jak wyglądają(destrukcyjnie) dekadencje w Ogóle.

Szczególnym przykładem dekadencji dekady IIIRP, w polityce, jest ostania, szósta kadencja sejmu: afery, komisje, katastrofy, likwidacje, degradacje, prywata, matactwo, korupcja, kłamstwo, cenzura, blokada, sprzedajność, kolesiostwo, pozoranctwo, uległość, stronniczość były na porządku dziennym.

3. Dekadencja życia społecznego III RP

Dekady, kadencje i dekadencje polityczne III RP przekładają się na dekady, kadencje i dekadencje życia społecznego, kulturalnego, ekonomicznego, sportowego, religijnego jej mieszkańców.  One odzwierciedlają dekadencję całego obywatelstwa IIIRP, w każdej dziedzinie życia.  Nie będę się wysilał na podawanie własnych przykładów tej dekadencji. Wystarczy poczytać tytuły notek na S24, o treści nie wspominając, lub komentarze do nich. Przy czym Salon nie jest tu wyjątkiem.  Doskonałym przykładem i potwierdzeniem dekadencji życia społecznego w III RP jest literatura, której stan charakteryzuje, na S24, Marek Jastrząb w blogu ŻYCIE NA TEMBLAKU w notce pt: „JANIONY I NORWIDY” http://owsianko.salon24.pl/342867,janiony-i-norwidy-lista-nieobecnosci.

4. Dekadencja Państwa

Zbyt częste dekadencje, w każdej dziedzinie funkcjonowania, bardzo osłabiają państwo. Zbyt długo trwająca dekadencja państwa, charakteryzująca się rozwydrzeniem, bestialstwem, schamieniem, nadmiernym rozbawieniem jego mieszkańców(syndrom Sodomy i Gomory), korupcją prywatą, zobojętnieniem, lenistwem władzy, cezurą, kłamstwem, blokadą, stronniczością informacji, zawsze prowadzi do nie zamierzonego zakończenia jego dekady, czyli do jego upadku.

wislawus
O mnie wislawus

PRAWDA JEST TYLKO JEDNA, DLATEGO JEST PRAWDZIWA. TAJEMNICA WSZELKIEGO STWORZENIA: NICZYJ NIKT NICZYM Z NICZEGO, CZYLI Z IMIENIA, MIENIA, MIANA SWEGO, KTÓRYMI SĄ, ON SAM, NICOŚĆ I NIC, STWORZYŁ WSZYSTKO.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Technologie