N. Rz. Notka 28
Jeśli ktoś prześledził sens tego, co napisałem w cyklu o dekadach i zrozumiał sedno, szczególnie genezę Ziemi(Notka 26) i genezę życia(Notka27) na Ziemi, ten nie będzie miał problemów ze zrozumieniem genezy Ludzkości. Podstawą zrozumienia genezy Ludzkości jest przyjęcie do wiadomości następujących pryncypiów:
1. Wszystko jest jedno , lub jak ktoś dopuszcza: Wszystki (Wszystek) jest jeden.
2. Jeden(dno)Wszystki(o) jest bezwzględny(e).
3. Wszystki składa się z dwu względnych maksymalnych postaci( jak człowiek z lewej i prawej części, strony).
4. Lewą stroną dualności Wszystkiego jest pięciopoziomowe(od położeń w których jest) Jestestwo, a prawą stroną Wszystkiego, jest pięciostanowe(od stanów w których istnieje) Istnienie.
5.Istnienie pięciostanowe i jestestwo pięciopołożeniowe, tworzą razem Wszystko bezwzględne.
To znaczy, że wszystko stworzone jest, „na obraz i podobieństwo Wszystkiego, jako dualność. To też znaczy, że wszystko, od najmniejszego do największego mówiąc językiem matematyki, dzieli się na dwa, w języku fizyki, że to dwie siły tworzące jedną wypadkową, a mówiąc językiem chemii, składa się z dwu pierwiastków( związek chemiczny), w języku filologicznym, że są to dwie postaci(człowiek i jego ego), w języku teologicznym, że to ciało i dusza w jednym, a w języku filozoficznym, że to byt i natura razem, w jedności.
Tak też było z genezą współczesnej Ziemi, która narodziła się z dualizmu Ziemi jako gwiazdy i Ziemi jako planety z jednej strony, oraz z dualizmu Ziemi jako planety i oddziaływania na nią gwiazdy Słońce z drugiej strony.
Bez oplecenia, „splantowania”, ograniczenia ekspansji masywnej gwiazdy - Ziemi , stworzenia wokół niej zimnej planety, przez inny, drugi czynnik, eter kosmosu, i powstania pod zimną planetą specyficznego tygla, a w nim specyficznej atmosfery, oraz z drugiej strony przekazywania na zimną planetę energii słonecznej, nigdy na Ziemi gwieździe – planecie, nie powstałoby życie.
Ludzkość jest częścią życia które powstało na Ziemi. I tu pierwsza tajemnica stworzenia Ludzkości:
1. Ludzkość została stworzona, zrodziła się, równocześnie z rodzeniem się życia na Ziemi. To znaczy, że geneza życia na Ziemi, jest jednocześnie genezą Ludzkości.
Z początku Ziemia tworzyła układ jednorodny. Była samoistną gwiazdą, taką jaką jest obecnie Słońce. Gdy zaczęła słabnąć i skończyła się jej ekspansja, została otoczona płaszczem zmrożonego eteru. W tym momencie, powstał układ dualny: wnętrze - zewnętrze; plus(+) minus(-); gorąco - mroźno; masa – eter, materia – antymateria; gwiazda - planeta; istnienie – jestestwo.
Geneza życia na Ziemi ze względu na układ dualny, w pierwszej kolejności, przechodzi dwa etapy:
-
wewnętrzny, w tyglu
-
zewnętrzny, na powierzchni, którą jest zmrożony eter, na skutek operowania Słońca.
Te etapy miały względem siebie, przesunięcie fazowe. To znaczy, że życie najpierw rozpoczęło się w tyglu i jakiś czas trwało, zanim rozpoczęło się życie na powierzchni zimnej.
Gdyby wyobrazić sobie realność tamtych warunków, w tyglu, pod zimną Planetą, gdzie od wewnątrz panowała temperatura bliska temperaturze która panuje na Słońcu, a na zewnątrz planety temperatura zera bezwzględnego, gdzie ciśnienie było tak wielkie, że promieniowanie gwiazd Ziemi i Słońca nie mogło się przebić przez ten pancerz zimna, to trzeba przyznać, że warunki tam panujące były iście piekielne. Faktycznie, były to warunki piekielne, ponieważ tygiel Ziemi, był niczym innym, tylko faktycznym ziemskim piekłem w całej swej okazałości i pod każdym względem.
Prapoczątek życia miał miejsce w tyglu - piekle, na styku Ziemia gwiazda – Ziemia planeta, zanim na powierzchni planety Ziemia, do odpowiedniej siły dorosła młoda gwiazda, Słońce i zaczęła Ziemię planetę podgrzewać.
Najpierw, życie Ziemi, tym samym życie w Układzie Słonecznym, rozpoczęło się od stworzenia życia fizycznego. Podstawą życia fizycznego są pierwsze atomy których wcześniej na Ziemi nie było. Nie było, ponieważ masa i eter to dwie, różnego rodzaju, czyste energie. Pierwsze atomy, ciężkie, to pierwiastki ciężkie.
Następnie rodzenie się życia chemicznego: pierwiastki ciężkie wchodzą w związki i reagują na inne związki; zachodzą reakcje chemiczne(w ogromnej temperaturze i pod ogromnym ciśnieniem).
Następnie, w wyniku reakcji chemicznych dochodzi do stworzenia, związków organicznych. Następstwem tworzenia się związków organicznych w tyglu- piekle jest stworzenie, po miliardach lat plazmy. Ale nie plazmy rozumianej jako lawy jądra Ziemi, lecz jako produktu ewolucyjnego lawy i zmrożonego eteru w tyglu - piekle Ziemskim. Plazma, to początek życia w piekle, którego następstwem jest pra flora i następnie pra fauna. Wśród nich znajdował się protoplasta plemnika ludzkiego. W drodze ewolucji życia w piekle powstała z nich flora i fauna. Na czele fauny z tygla Ziemi wynikł ludzki plemnik. Mówiąc językiem teologicznym, powiemy, że flora i fauna, na czele z plemnikiem są „z piekła rodem”(stąd obciążenie niektórych ludzi grzechem pierworodnym, którego pozbywają się rytualnie).
To są prapoczątki życia (drogi ewolucyjnej) na Ziemi. Wszelkie życie zaczyna się w tyglu ziemskim, czyli w piekle.
W tym, mniej więcej czasie, rozpoczyna się operowanie Słońca na powierzchni planety. Powstaje układ trial ny. Patrząc od dołu, wygląda on tak: gwiazda Ziemia – planeta Ziemia – gwiazda Słońce.
Odtąd oddziaływają na zimną planetę Ziemia, dwie potężne gwiazdy: gwiazda Ziemia od wewnątrz i gwiazda Słońce, od zewnątrz. To oddziaływanie powoduje przyspieszenie wszelkich procesów zachodzących w zimnej planecie Ziemia.
Na planecie Ziemia, od strony Słońca również, jak w tyglu, najpierw rozpoczyna się życie fizyczne. Tworzą się atomy, pierwiastki lekkie (wodór i tlen), następnie chemiczne związki z tych pierwiastków które zamieniają eter w lodowiec. Następnie tworzą się związki organiczne. Jednak, to życie rodzi się w zgoła odmiennej atmosferze, któremu ton nadaje jeszcze nie całkiem dojrzałe Słońce i mroźny bliski zera bezwzględnego, eter. W tej atmosferze nie tworzy się plazma, pra flora i pra fauna, lecz plankton z którego tworzy się następnie pra mikro przyroda i pra mikrobiologia, a z nich mikro przyroda i mikrobiologia. Wśród planktonu znajdował się protoplasta plemnika ludzkiego.
W tej części Ziemi, w lodowcu, szczególnie bliżej powierzchni panują warunki odmienne od tych z tygla - piekła: Zimno(Ziemno), brak stałego wielkiego ciśnienia( raczej jest zmienne i umiarkowane), gwiazda Słońce świeci daleko, nie piecze, ani nie pali, tylko nieco rozjaśnia, ale ogólnie panuje ciemność, co najwyżej szarość. Lodowiec dostarcza pokarmu i daje schronienie planktonowi. W szczelinach zamienia się w słodką wodę, w której może się plankton pławić i obmywać. Ale jednocześnie lodowiec więzi w sobie plankton, ogranicza mu swobodę. Ponadto, lodowiec jest jednobarwny, szary, jednostajny i monotonny. Istny czyściec. To rzeczywiście był Ziemski czyściec dla planktonu, poprzednika pra mikro przyrody i pra mikrobiologii.
Drugi rodzaj wszelkiego życia w efekcie którego stworzone zostały mikro przyroda i mikrobiologia powstał z zmrożonego eteru w lodowcu, czyli czyśćcu ziemskim.
To jest dualizm rodzenia się życia, tym samym Ludzkości. Plankton ludzki Protoplaści plemników ludzkich powstał zarówno w tyglu - piekle, jako plazma ludzka, jak i w lodowcu - czyśćcu, jako plankton ludzki. Skutki tego dualizmu widzimy współcześnie, na każdym kroku, w całej Ludzkości, w każdej grupie społecznej, w każdym pojedynczym człowieku(który ma lewą i prawą stronę, dobrą i złą, górną i dolną, itd.), a nawet w prawie każdym jego organie, który jest podwójny, lub składa się z dwu, zasadniczych części.
Stary i Nowy Testament nie kłamie. Tak rzeczywiście jest. Ani Ziemskie piekło, ani Ziemski czyściec, to nie fikcja. To realna rzeczywistość, którą pokonały dwa różne rodzaje pra mikroorganizmów ziemskich: plazma i plankton, a wśród nich pra plemniki ludzkie.
Plazma stworzona w piekle pokonała je i przedostała się do czyśćca. Natomiast plankton, stworzony w czyśćcu, po części został strącony do piekła. Tam, częściowo w piekle, a częściowo w lodowcu spotkali się plazma z planktonem i się wymieszali. Powstało ich cztery gatunki i jeden rodzaj. Odzwierciedleniem tego wymieszania plazmy z planktonem są cztery gatunki rasy ludzkich: czarna, czerwona, żółta i biała, a w śród nich jeden, piąty szczególny rodzaj: brązowa.
Pomieszanie plazmy i planktonu rodzi problem w odróżnieniu fauny, od mikrobiologii, oraz poszczególnych ras ludzkich, także przez naukowców.
Odtąd wiemy, jaka jest różnica między fauną a mikrobiologią. Odpowiedź jest prosta i wynika z odmienności genezy tych organizmów. Jedne pochodzą z tygla - piekła Ziemi, od strony gwiazdy Ziemia(fauna), a drugie z powierzchni planety Ziemia od strony słonecznej(mikrobiologia), czyli z czyśćca.
Ponieważ życie w piekle rozpoczęło się prędzej niż w czyśćcu, wobec tego fauna rozpoczęła życie wcześniej i dłuższa jest jej historia na drodze ewolucji, niż mikrobiologii. Zanim fauna ukazała się na powierzchni Ziemi, mikrobiologia już tam była. Fauna, pochodząca z głębin Ziemi, zanim dotarła na powierzchnię Ziemi, musiała przebyć bardzo długą drogę. Wystarczająco długą, aby zostać wyprzedzoną, przez organizmy mikrobiologiczne, które zrodziły się tuż pod powierzchnią Ziemi, w lodowcu, czyli w lodzie.
cdn.


Komentarze
Pokaż komentarze